Kiedy zaczynam pracę, potrzebuję kilkunastu minut, aby się skupić w pełni na zadaniu. Tyle samo czasu skupiam się, po tym jak się rozproszę. Skuteczną techniką na radzenie sobie z tym problemem jest grupowanie zadań. Jestem najbardziej efektywny, kiedy mam jasno sprecyzowaną listę podobnych zadań i pracuję nad nimi w jednym czasie. Wiem o tym i jednocześnie tak rzadko z tego korzystam. Od dzisiaj planuję na poniedziałki po południu tylko zadania związane z pisaniem.

