W sześciu zdaniach

Konflikt

K

Słowo konflikt źle mi się kojarzyło. Zwykle zamieniałem je na konfrontacja. Wydawało mi się bardziej „miękkie” i mniej „groźne”. Zdałem sobie sprawę, że to był mój sposób na udawanie, że konfliktu nie ma. Przez to udawanie, często unikałem jego rozwiązania. Nazwanie rzeczy po imieniu pomaga mi się z nimi zmierzyć, ale często jest trudne.

Zmiana perspektywy

Z

Wstaję przytłoczony i mam wrażenie, że jest tego za dużo. Na szczęście obiecałem mojej Partnerce Produktywności, że do 8 rano wyślę jej zapis porannego biegania. Idę więc na trening. Po kilku minutach napięcie mija. Po kolejnych kilku pojawia mi się w głowie pomysł na rozwiązanie. Po jeszcze kilku znika cały świat i jest tylko tup tup tup tup.

Ten czas w roku

T

Właśnie trwają play-offy NBA, a ja uwielbiam ten czas w roku. Rezerwuję sobie czas na obejrzenie jednego lub dwóch meczów tygodniowo. Oglądam analizy taktyczne przed meczami i po meczach. Podobają mi się zespoły, które grają razem, które opierają swoją grę na współpracy. Fascynuje mnie jaki wpływ na zespoły mają pojedynczy gracze, ale jednak to zespołu wygrywają, a nie gwiazdy. Jednocześnie w decydujących momentach, to właśnie Ci kluczowi gracze przejmują mecze!

Korek

K

Fascynują mnie korki uliczne. Zauważam korek i zwalniam. Toczymy się powoli. Nagle samochody zaczynają jechać i szybciej. Korek rozładowuje się bez wyraźnej przyczyny. Oczywiście, poza przyczynami typu wypadki, korki powstają przez zbiorowe zachowania ludzi. Są eksperymenty, które pokazują, że korek powstanie nawet na okrągłym torze, gdzie samochody jeżdżą w koło i mają wystarczająco miejsca dla siebie.

Wdzięczność

W

Zaparkowałem samochód na parkingu. Po kilku godzinach płacę za postój. Przy wyjeździe okazuje się, że karta postojowa nie działa. Rozmawiam z Panem po angielsku. Wszystko sprawdza i mówi, żebym przy wyjeździe podał hasło „tokio”.

Jestem wdzięczny rodzicom, że kiedyś zaczęli posyłać mnie na lekcje angielskiego.

Recent Posts

Categories