ArchiwumMay 2015

Clean up your inbox

C

I used to be subscribed to more than 100 mailing lists. My inbox was constantly bombarded with newsletters, updates, and offers. I tried to filter these emails, but it was a very cumbersome process. I didn’t want to just delete them or move them to spam, because I knew that something interesting might be in them. So I would save them, thinking I would read them later. Of course, this “later” never came. Luckily, I can say that I used to do this, and that I don’t do it anymore. Do you want to know my solution to this challenge? Of course you do!

The solution is called “Unroll.me”. This is an online service. You register for it and then connect it with your email account. Unroll.me scans your emails, looking for any sign of newsletters, subscription lists, or any other emails of this type. After scanning your emails, it gives you a list of all of your subscriptions. I’m warning you, this list is surprisingly long. You can decide what to do with each item on the list. And you have three options to choose from:

  • Unsubscribe – you will be removed from a given subscription list,
  • Add to rollup – the chosen subscription list will be added to your daily email with a summary of all new releases you are subscribed to and want to be updated with,
  • Keep in inbox – nothing will be changed, and your emails will stay in the inbox.

You should go through the list and decide what to do with each newsletter. It is a very simple process. What do you end up with? A much cleaner inbox and one single email with a summary of all new newsletters you are subscribed to. If you are one of those people who is subscribed to multiple subscription lists, you will love this service ——which, by the way, is free to use.I checked the stats on my Unroll.me account today. I was very surprised when I saw them.

  • so far, I’ve unsubscribed from 326 subscription lists. 326!
  • I still keep 46 subscriptions in my inbox
  • my every day rollup includes emails from 33 subscribed sources

Can you imagine receiving hundreds of more emails? That would require you to make so many more decisions every day! I’m very happy with this service. If you subscribe to a lot of newsletters like I do, I strongly recommend that you use this service. If you are striving to reach inbox zero, this is a solution that may help you reach that goal.

You can learn more about Unroll.me from their video

Unroll.me from Unroll.me on Vimeo.

How do you clean up your inbox? How do you manage these kinds of emails? Do you treat them as spam? What is your system?

Photo by  Sebastian WiertzCC BY

Cudowny początek dnia

C

Uwielbiam te dni, kiedy czuję, że miałem cudowny początek dnia. Chciałbym mieć takie poranki codziennie. Założę się, że Ty także chciałbyś/chciałabyś zacząć dzień w cudowny sposób. Wiem, co sprawia, że mój poranek jest dla mnie tak dobry. Chętnie się tym z Tobą podzielę, może Cię to zainspiruje?

Codziennie próbuję wstać wcześniej niż tak naprawdę muszę. Mam taki zwyczaj od wielu lat. Wiem, że rano wystarczyłoby mi 30 minut, aby przygotować się do wyjścia z domu. Z rozmysłem wstaję przynajmniej godzinę wcześniej. Przypuszczam, że wiele osób w tym momencie zaczęło pukać się w głowę. Czy on oszalał? Mam jednak swoje powody.

miraclemorning

Uwielbiam biegać rano. Poranny trening sprawia, że w ciągu dnia mam mnóstwo dodatkowej energii, która wręcz mnie rozpiera. Przez kilka lat był to jedyny i wystarczający powód, aby wstać wcześniej. Ostatnio przeczytałem książkę “The Miracle Morning” autorstwa Hala Elroda. Pomysły w niej opisane były dla mnie wręcz rewolucyjne. Po przeczytaniu książki dodałem do moich poranków kilka dodatkowych elementów. Zrozumiałem też, dlaczego tak dobrze się czułem po porannym bieganiu i dlaczego dobrym pomysłem może być robienie kilku dodatkowych rzeczy zanim zacznie się właściwa część dnia.

W swojej książce Hal Elrod wyjaśnia, że zrobienie kilku rzeczy, których głównych celem jest nasz rozwój, sprawia, że dostajemy zastrzyk energii na cały dzień. Zanim pójdziesz do pracy, zanim Twoja rodzina się obudzi, możesz zrobić coś bardzo dobrego dla siebie. Czyż nie jest to kuszący koncept? Zanim wszyscy się obudzą, możesz być już po ćwiczeniach, lekturze książki, medytacji i innych dobrych dla Ciebie rzeczach. Autor sugeruje nawet strukturę takiego poranka i wyjaśnia to za pomocą akronimu Life S.A.V.E.R.S (co można przetłumaczyć na “uratować życie”).

  • Cisza – (Silence)medytacja, modlitwa itd.;
  • Afirmacja – (Affirmation) kilka zdań opisujących jak bardzo jesteś zdeterminowany/a aby mieć przyszłość taką, jaką chcesz, ale powiedzianych w czasie rzeczywistym, z dużą dawką emocji;
  • Wizualizacja – (Visualisation)wyobrażenie sobie jakiegoś sukcesu, tego co osiągnęliśmy i jak do tego udało się doprowadzić;
  • Ćwiczenia – (Exercise) bieganie, pompki, przysiady itd.;
  • Czytanie – (Read) czytanie książki, artykułów, gazety itd.;
  • Pisanie – (Scribe) pisanie dziennika: co udało się zrealizować, plany na dzisiaj, jak się czujesz.

Powyższe elementy zostały opisane przez Elroda. Wydaje się, że to wszystko może zająć dużo czasu. Autor sugeruje jednak, że wszystkie te rzeczy możesz zrobić w godzinę lub w 6 minut, w zależności od tego, ile masz czasu. Najważniejsze w tym jest, aby robić to regularnie. Codziennie. Nawet jeżeli spędzisz na każdej czynności tylko jedną minutę, wciąż będzie to z pożytkiem dla Ciebie! Wykonując te czynności, robisz coś dla własnego rozwoju. Cokolwiek czeka Cię w ciągu dnia, Ty już coś dla siebie zrobiłeś/zrobiłaś. Jest to dla mnie rewelacyjne uczucie!

Kiedy przeczytałem tę książkę, od razu pomyślałem, żeby wprowadzić te wszystkie pomysły w życie. Miałem zamiar zacząć od kolejnego poranka. Na szczęście przypomniałem sobie o jednej z ważniejszych zasad, których staram się przestrzegać – tylko jedna zmiana na raz! Wiem, że nie ma możliwości, aby budować więcej niż jeden zwyczaj w tym samym czasie. Dotychczas rano tylko biegałem, a teraz nagle chciałem dodać pięć nowych elementów do poranka. Wiedziałem, że szanse wprowadzania tylu zmian są minimalne. Dlatego zdecydowałem, że zacznę od jednej nowej rzeczy – czytania. Zawsze chciałem więcej czytać i wciąż narzekałem na zbyt małą ilość czasu (swoją drogą narzekanie na brak czasu to ciekawy temat na wpis). Od stycznia czytam po 15 minut dziennie. Przeczytałem w tym czasie cztery książki i właśnie kończę piątą. Sam nie mogę w to uwierzyć, jak taka mała zmiana wpłynęła na to, ile książek teraz mogę czytać. Jestem teraz gotowy na dodanie nowego elementu do mojego niesamowitego poranka. Wydaje mi się, że będzie to pisanie dziennika. Myślę, że może być to kolejnym ciekawym i budującym doświadczeniem.

Co myślisz o pomyśle na niesamowity poranek? Czy mógłbyś/mogłabyś jutro wstać kilka minut wcześniej i zrobić coś dobrego dla siebie? Czy chcesz tego spróbować? Napisz proszę, jak wygląda Twój niesamowity poranek. Powodzenia!

 

Artykuły powiązane o moim systemie prodktywności

Ten wpis jest częścią serii wpisów o moim systemie produktywności – sprawdzonym sposobie na bycie produktywnym i sprawne zarządzanie czasem i zadaniami.

Ukończone części są zaznaczone jako aktywne linki do tych wpisów.

 

The miracle morning

T

I know what my miracle morning is. I would love to have this kind of morning every day. I bet you would like to experience it, too. But do you know what the miracle morning looks like? If not, I can give you a couple of hints.

Every morning, I try to get up earlier than I have to. I’ve had this habit for many years. I know that I need no more than 30 minutes to prepare for work and I deliberately wake up at least one hour earlier. Am I crazy? I know a few people who think so. But I have several reasons for putting myself through an early morning wake-up call every day.miraclemorning

I really like to run in the morning. It energizes me for the whole day, giving me the ability to do more. For a couple of years, this used to be my only reason for getting up earlier. But recently I read a book called The Miracle Morning by Hal Elrod. The concepts presented in this book were revolutionary for me. After reading it, I decided to expand my morning routine. It helped me understand why I felt so good after my morning runs and made me decide to accomplish even more before moving forward with the rest of the day.

In the book, Hal explains that by doing something for your personal development, you give yourself a huge boost for the whole day. He suggests doing this as early in the day as possible, preferably first thing in the morning. Before you go to work or before your family wakes up, you can do something for your personal growth. Isn’t it tempting? Before everyone is awake, you can exercise, read, meditate, and much more. The author proposes a structure for each morning and explains it using the acronym Life S.A.V.E.R.S.

  • Silence – meditation, prayer, etc.;
  • Affirmation – affirmation,  sentences you read to yourself about your commitment to do everything that is needed to achieve your goals;
  • Visualization – imagining yourself in a situation you would like to be in, such as doing something you want to achieve;
  • Exercise – running, push-ups, sit-ups, anything to get your blood flowing;
  • Read – reading something—a book, an article, etc.;
  • Scribe – writing an entry in your journal about what happened the day before, what you want to remember, repeat, do differently, etc.

This is what is described in the book. The author writes that these activities can be spread out over one hour or as short as 6 minutes. This depends on your personal schedule and on how much time you have. The most important thing is simply to do it every day. Even if you spend 1 minute on each element, you will still benefit from this process. Just focus on doing it every day.

This is a beautifully simple idea. By doing these six things, you can help yourself grow, develop, and improve. No matter what the rest of your day looks like, you’ll know that you’ve already done something positive for yourself. I love that concept!

After reading The Miracle Morning, I immediately knew that I had to implement these six routines. When I thought about all of the things that I could accomplish before starting the day, I wanted to implement this routine immediately. Then I remembered one crucial rule I try to live by – only one change at a time. I remembered that it’s simply impossible to build more than one habit at a time. I was already running in the morning. And suddenly I wanted to add 5 more habits to that time! I decided that I would change one thing at a time in my mornings. So I started with reading. I’ve always wanted to read more, but I constantly have too little time for it. Since the beginning of January, I’ve read 15 minutes almost every morning. So far, I’ve already completed four books only by reading for 15 minutes each morning! How awesome is that? Now I am ready to add one more thing to my miracle morning. I think it will be journaling. I’ll let you know how it goes.

What do you think about the concept of the miracle morning? Can you get up a few minutes earlier tomorrow and do something for yourself? Let me know how works for you!

Wydajność bliska perfekcji

W

Jaka byłaby Wasza reakcja, gdyby ktoś Wam powiedział, żebyście przestali skupiać się na swoich słabościach i skoncentrowali się na mocnych stronach? Co byście zrobili, gdyby ktoś Wam pokazał, jaki jest Wasz potencjał i pomógł znaleźć sposób, aby go zrealizować? Usłyszałem o takim podejściu kilka lat temu. Muszę przyznać, że był to dla mnie duży szok. Od małego byłem przyzwyczajony, aby pracować nad tym, co mi nie bardzo wychodziło. Mówiono mi, że jeżeli w czymś jestem dobry, to nie muszę już tego doskonalić, lepiej skupić się na tym co nie działa… Aż tu nagle ktoś mi mówi, że dużo większy potencjał mam w tych obszarach, w których jestem utalentowany. I że nad tym jest najlepiej pracować!

“You cannot be anything you want to be – but you can be a lot more of who you already are.”

Ten cytat można przetłumaczyć jako:

Nie możesz być kimkolwiek chcesz być – ale możesz być o wiele bardziej tym, kim już jesteś.

Każdy z nas ma talenty, które są naturalnymi sposobami myślenia, odczuwania i działania. Możemy zainwestować w nie, ćwicząc, rozwijając nasze umiejętności oraz zdobywając wiedzę. To jest najlepszy sposób budowania mocnych stron. Czym jest mocna strona? Według instytutu Gallupa jest to „zdolność do ciągłego działania bardzo blisko perfekcji”. Jak można osiągnąć wydajność bliską perfekcji? Inwestując w talenty, dodając do nich umiejętności i wiedzę, i tym samym zwielokrotniając ich natężenie. W jakim celu powinniśmy to robić? Aby skorzystać z nich dużo bardziej, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Rozwój oparty na mocnych siłach jest wynikiem ponad 50-letnich badań doktora Cliftona i jego zespołu z Instytutu Gallupa. Na podstawie badań zidentyfikowali oni 34 silne strony, które ma każdy z nas, ale w bardzo różnym nasileniu. Każda silna strona składa się z wielu różnych talentów. Poniżej możecie znaleźć opis trzech przykładowych silnych stron (są to moje trzy najmocniejsze silne strony).

  • Indywidualizacja – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą indywidualizację są zaintrygowani unikalnymi cechami każdej osoby. Mają dar spostrzegania, jak ludzie o bardzo różnych cechach mogą produktywnie pracować razem.
  • Organizator – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą tę cechę umieją organizować, ale mają w sobie też elastyczność, która dobrze uzupełnia tę silną stronę. Lubią układać wszystkie elementy układanki, sprawdzać jak one do siebie pasują, tak aby projekt, przedsięwzięcie, które organizują, było jak najbardziej produktywne.
  • Uczenie się – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą umiejętność uczenia się, mają ogromną chęć ciągłej nauki i rozwoju. Zwłaszcza proces nauki jest dla nich czymś, co ich ekscytuje i pociąga.

Pełną listę silnych stron możecie znaleźć na przykład tutaj.

Gallup przygotował test składający się ze 177 par stwierdzeń. Po zrobieniu tego testu dostaniecie listę pierwszych pięciu silnych stron lub pełną listę trzydziestu czterech (każda z nich ma inną cenę).

Moim celem jest pisać dużo więcej o silnych stronach. Opiszę je i wytłumaczę jak razem mogą się wspierać (na wybranych przykładach). W marcu 2015 roku zdecydowałem się wziąć udział w szkoleniu prowadzonym przez Gallupa, aby zostać certyfikowanym trenerem Gallupa pracującym nad rozwojem opartym o silne strony. Wraz z 20 ludźmi z całego świata przez tydzień uczestniczyłem w warsztatach prowadzonych przez doświadczonych trenerów z Instytutu Gallupa. Ćwiczyliśmy pomaganie innym w odkrywaniu ich silnych stron i pokazywaniu im, gdzie jest ich największy potencjał. Nauczyliśmy się, jak wraz z naszymi przyszłymi klientami odkrywać to, że  ich silne strony mogą pomagać im w życiu. Wiele się nauczyłem w ciągu tego tygodnia. Jedną z ważniejszych lekcji jest świadomość tego, że każdy jest unikalny i że każda kombinacja silnych stron jest dobra. I że nie należy skupiać się na słabych stronach. Najważniejsze jest, aby inwestować w swoje talenty i rozwijać silne strony. To tam leży największy potencjał i największe szanse na odniesienie sukcesu!

Jeżeli jesteście zainteresowani tym tematem, jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o silnych stronach, zapraszam do kontaktu ze mną. Jest to moja pasja! Mogę Wam pomóc odkryć Wasze silne strony i zastanowić się razem z Wami, jak nad nimi pracować i jak je wykorzystać w najbardziej efektywny sposób.

Zdjęcie od  Bogdan SudituCC BY

Recent Posts

Categories