W sześciu zdaniach

Mierzenie czasu

M

Raz w roku, przez kilka tygodni dokładnie mierzę ile czasu przeznaczam na to co robię. Moim celem jest zapisać całe doby i mieć dane do analizy. Porównuję to z danymi z przed roku, sprawdzam czy rozdział czasu pomiędzy różne aktywności jest taki, jak w mojej wizji mojego stylu życia. Na tej podstawie wyciągam wnioski i wprowadzam zmiany. Ciekawe jest też to, że samo mierzenie czasu wpływa na to co robię. Bo jak mam włączyć w zegarku kategorię „czas bez jasnej intencji” to dwa razy się zastanowię, czy jednak nie robić czegoś innego.

Odpowiedź dzień wcześniej

O

Wstałem rano zmęczony i już o 7:30 zrobiłem sobie drzemkę. Nie często tak czuję się rano, ale dzięki obserwacji siebie wiem z czego to wynika. Dłuższe ćwiczenia (po przerwie) dzień wcześniej plus pójście spać dwie godziny później niż zwykle dają u mnie taki efekt. Po pierwsze, już dzień wcześniej wiedziałem, że tak może wyglądać dzisiejszy poranek i uwzględniłem to w swoich planach. A po drugie, spodziewając się takiego efektu, nie martwię się, czy dzieje się coś niepokojącego. Dobrze jest siebie znać.

Czysta radość

C

Z synem robimy razem minikurs fotografii. Ja przygotowuję temat, o którym potem rozmawiamy. Potem są zadania domowe. Wymyślanie kolejnych tematów i wspólne ich omawianie sprawia mi czystą radość. Wymyślam już kolejne projekty fotograficzne. Cieszę się, że robimy to razem.

Ładne

Ł

Zdałem sobie sprawę, że moje poczucie estetyki bardzo ewoluowało przez lata. Coś co kiedyś wydawało mi się mało istotne, teraz jest ważne. Dzięki osobom wkoło mnie uczę się doceniać ładne rzeczy. Ładne oczywiście jest pojemnym i subiektywnym pojęciem. Nadaję mu jednak moje znaczenie, właśnie dzięki ważnym dla mnie relacjom. Jestem bardzo wdzięczny tym osobom, które są moimi przewodniczkami i przewodnikami w odkrywaniu jakie jest „moje ładne”.

Wisła mówi

W

Na porannym spacerze z psem szliśmy wzdłuż Wisły. Rzeka jest teraz w dużej części zamarznięta. Wyłączyłem muzykę, wyjąłem słuchawki i słuchałem. Bo zamarznięta Wisła wydawała dźwięki. Była jednocześnie majestatyczna i groźna. Cieszę się z takich chwil zauważania – zapisuję sobie takie momenty, jak małe oznaki postępu w budowaniu uważności na to co wokoło mnie.

Recent Posts

Newsletter

Categories