W sześciu zdaniach

Śmiesznie biegnie

Ś

Ktoś obok śmiesznie biegnie. Dziwnie stawia kroki, biegnie powoli albo rusza dziwnie rękami. Jest to mocna interpretacja. A co jeżeli wraca po kontuzji? A może zmienia technikę biegu i jest przejściowym momentem, zanim nowy krok stanie się naturalny. Uczę się odróżniać interpretacje od obserwacji i świat daje mi nieskończenie wiele sposobności do tego.

Prysznic

P

Prysznic. Oczywista czynność. Nie, kiedy masz ranę i opatrunek na niej, który nie może zmoknąć. Nagle to co oczywiste, staje się trudne. Wejście pod prysznic po kilku tygodniach to moje mikroszczęście. I przypomnienie, że chcę doceniać oczywiste rzeczy, które są dla mnie dostępne.

Sprzedaż

S

Z ciekawością obserwuję siebie, kiedy sprzedaję. Sprzedaż to coś czego bardzo się kiedyś bałem i coś do czego bardzo zmieniłem stosunek przez ostatnie miesiące. Kiedyś zrobiłem coś, wysłałem o tym informacje i bałem się o tym ponownie przypominać. Teraz wiem, że samo nic się nie sprzeda. A ja przecież robię coś, w czego wartość bardzo wierzę, wiem, że to pomoże innym. Zmiana tego kluczowego przekonania pozwala mi śmiało mówić, o tym że oferuję coś dobrego do kupienia!

Za szybko, za dużo

Z

Łapię się na to, że czytam książki, robię notatki, a potem frustruję się, bo nie znajduję czasu na przetworzenie tego co mnie zainteresowało w książce. Wpadam w pęd czytania. A wiem przecież, że czytanie bez wyciągania wniosków mnie nie interesuje. Zwalniam i zamiast następnej książki, sięgam po notatki z poprzednio przeczytanych. Wyciągam wnioski i planuję akcje. Kolejna książka przecież mi nie ucieknie.

Recent Posts

Newsletter

Categories