Współpraca nad projektem – jak korzystać w jej trakcie z talentów (case study)

W

Często od moich klientów i osób zainteresowanych talentami słyszę pytanie, czy lepiej współpracować z kimś, kto ma podobne do nas talenty, czy raczej zupełnie inne. Z mojego doświadczenia wynika jasna odpowiedź na to pytanie, ale nie jest ona krótka. Odpowiem Wam na nie, pokazując, jak to może działać w praktyce, i zrobię to na własnym przykładzie. Przez ostatnich osiem miesięcy pracowałem z Anią Bąk nad projektem praktycznik.pl. Ania i ja znamy swoje dominujące talenty i mocno korzystaliśmy z tej wiedzy podczas wspólnej pracy nad projektem. Jak? Zapraszam do przeczytania artykułu. 

Ania jest współautorką tego wpisu. W wielu miejscach dopisała swoje uwagi i na końcu znajdziecie jej komentarz do całego wpisu.

Jakie mamy talenty

Okazało się, że ja i Ania mamy aż siedem takich samych talentów na dziesięć. Instytut Gallupa mówi, że warto pracować z talentami dominującymi. Nazywa tak około dziesięciu pierwszych talentów. Popatrzcie na nasze zestawienie – my także od tego startowaliśmy z naszym projektem, od analizy, co mamy wspólnego, a w czym się różnimy.

Zanim podsumuję nasze wnioski, to jestem ciekawy, co Wam przychodzi do głowy, kiedy patrzycie na takie zestawienie – jak osoby z takimi talentami mogą współpracować? 

Jak rozmawialiśmy o talentach przed rozpoczęciem projektu

Patrząc na tabelkę powyżej, można zauważyć, że są co najmniej trzy obszary (w kontekście talentów), które warto poruszyć, rozpoczynając współpracę. Jest to istotne zwłaszcza w kontekście projektu, który może trwać kilka miesięcy lub dłużej. Te trzy obszary to:

  • które talenty mamy podobne – jak możemy to wykorzystać oraz na co warto uważać, wiedząc, że w tych obszarach mamy podobny sposób myślenia, działania i odczuwania;
  • którymi talentami się różnimy – jak to wykorzystać we współpracy oraz jakie zagrożenia z tego wynikają;
  • których talentów nie mamy – czy wynika z tego jakieś zagrożenie? Jeżeli tak, to które z talentów, które mamy, mogą nam pomóc zidentyfikować te zagrożenia.

Jak te trzy obszary wyglądały w naszym przypadku? Podam Wam kilka przykładów, na które zwróciliśmy uwagę.

Wspólne talenty

Tak jak napisałem wcześniej, mamy z Anią siedem wspólnych talentów w top 10. Są to:

  • indywidualizacja,
  • intelekt,
  • uczenie się,
  • zbieranie,
  • bliskość,
  • dyscyplina,
  • odpowiedzialność.

Dwa z nich, o których między innymi rozmawialiśmy, to indywidualizacja oraz intelekt. Obydwoje mamy te talenty bardzo widoczne w działaniu, dodatkowo zajmują te same miejsca w naszym top 5 (indywidualizacja na miejscu 1., intelekt na 5.). 

Kiedy rozmawialiśmy o indywidualizacji, zwracaliśmy uwagę na kilka aspektów możliwego działania tego talentu w czasie pracy nad projektem:

  • Chcieliśmy, aby treść i ćwiczenia zawarte w e-booku dawały możliwość analizy swojej drogi zawodowej w jak najbardziej spersonalizowany sposób. Wiedzieliśmy, że będziemy chcieli zrobić coś, z czego czytelnik wyciągnie wartość niezależnie od tego, w którym momencie kariery zawodowej jest, kiedy czyta Praktycznik.pl i pracuje z nim. Pomyśleliśmy, że indywidualizacja może nam w tym bardzo pomóc.
  • Mamy różne charaktery pracy i sposób tworzenia. Chcieliśmy uwzględnić to w czasie pisania Praktycznika. Indywidualizacja nakierowana na siebie samego (samą) oraz na współautora była bardzo pomocna w tym obszarze. I rzeczywiście bardzo nam pomogła. Dzięki indywidualizacji byliśmy w stanie dobrać taki sposób pracy, który był komfortowy i dla mnie, i dla Ani.

W przypadku intelektu wiedzieliśmy, że i ja, i Ania lubimy coś przemyśleć. Dlatego kiedy patrzyliśmy na ten talent, zastanawialiśmy się, jak dobrze wszystko zaplanować, żeby wykorzystać to, że najlepiej działamy, gdy mamy czas i przestrzeń na zastanowienie się. Z tego wynikał rytm naszej pracy, zwłaszcza na etapie koncepcyjnym. Kiedy myśleliśmy nad strukturą e-booka i ją opisywaliśmy, to potem dawaliśmy sobie czas na pracę osobno i przemyślenie tego, co wymyśliliśmy. Mieliśmy też przyzwolenie na wprowadzenie zmian po pewnym czasie, gdy na podstawie tych przemyśleń dochodziliśmy do innych wniosków niż przy pierwszym podejściu. Dzięki temu, że obydwoje mamy ten talent, takie podejście było dla nas naturalne.

Różne talenty

Patrząc na nasze talenty, zastanawialiśmy się też, jak na naszą współpracę będą wpływać te talenty, którymi się różnimy. 

Talenty Ani, których ja nie mam w top 10, to:

  • rozwijanie innych (u mnie 13.),
  • maksymalista (u mnie na 11.),
  • odkrywczość (u mnie 17.).

Moje talenty, których Ania nie ma w top 10, to:

  • organizator (u Ani 17.),
  • empatia (u Ani 14.),
  • aktywator (u Ani 23.).

Rozmowa o tych talentach była dla nas bardzo istotna. Wiedzieliśmy, że w tym obszarze jest zarówno szansa na dobre uzupełnianie się, ale też pewne ryzyko działania w inny sposób. Dlatego też zdecydowaliśmy się od samego początku zainwestować czas, żeby ustalić, co wynika z naszych różnych talentów.

Uprzedziłem Anię, że czasami mam tendencję do zmiany narzędzi w trakcie projektu (organizator) i ruszania z zadaniem zbyt szybko (aktywator). Ania opowiedziała, jak działa jej maksymalista (dbanie o jakość, zauważanie potencjału, który jeszcze można wykorzystać) oraz odkrywczość, dająca jej łatwość generowania dodatkowych pomysłów i obszarów, którymi moglibyśmy się jeszcze zająć.

Sama rozmowa o tym była pomocna, ale też pozwoliło nam zaprojektować to sposób współpracy, który uwzględniał te różnice.

Talenty, których nie mamy

Znając cały swój profil, warto też popatrzeć na te talenty, których nie mamy. Pytanie, które warto sobie zadać, to: „Których talentów nie mamy, a pomogłyby nam odnieść sukces?”. Jeżeli zidentyfikuje się takie talenty, to wtedy warto przeanalizować także te, które mamy, i sprawdzić, jak możemy je wykorzystać, żeby osiągnąć podobny rezultat, jak z tych brakujących talentów, ale na nasz sposób. Szukamy po prostu sposobów, jak skorzystać z tego, co mamy, a nie smucić się tym, że czegoś nam brakuje.

W naszym przypadku nie zidentyfikowaliśmy talentów, których nam brakuje, a które byłyby nam potrzebne, żeby odnieść sukces z naszym projektem. 

Jak korzystaliśmy z talentów w trakcie pracy

Rozmowa o talentach na początku projektu okazała się przynieść bardzo pozytywne rezultaty potem, w trakcie pracy nad Praktycznikiem. Wiele sytuacji było dla nas łatwiejszych lub bardziej zrozumiałych dzięki wiedzy o naszych powtarzalnych sposobach działania, myślenia i odczuwania. Nie wspominając już nawet o tym, że pracowało nam się po prostu efektywniej. 

Jak to wyglądało w praktyce? Opiszę to dla kilku talentów i rodzajów aktywności, które zauważałem w czasie naszej współpracy.

  • Intelekt – Osoby z tym talentem często najlepiej działają, gdy mają czas i przestrzeń na przemyślenie tematu. W naszym przypadku to było naturalne, że jak były jakieś wątpliwości lub coś do wymyślenia, to dawaliśmy sobie na to czas. Wprost sobie to komunikowaliśmy i nawet zostawialiśmy na kilka dni do przemyślenia. Pod wpływem refleksji zdarzyło nam się zmienić zdanie (np. dodać format pliku w PDF, którego nie planowaliśmy) i było to dla obu stron OK, bo rozumieliśmy, że wynika z analizy sytuacji, a nie impulsu.
  • Indywidualizacja – Łatwo było nam wnosić obserwacje, co działa, a co nie działa w czasie wspólnej pracy. Mieliśmy kilka spotkań typu „retrospektywy”, na których rozmawialiśmy o tym, jak nam się współpracuje i co ewentualnie możemy zmienić. Dbaliśmy też o to, aby uwzględniać w trybie pracy inne wydarzenia życiowe, szczególnie jeśli wpływały na naszą energię.
  • Maksymalista i aktywator – Wiedzieliśmy, że ja w wielu przypadkach lubię działać od razu, a Ania lubi dbać o jakość. Jak myśleliśmy o tych talentach, to na początku mieliśmy przypuszczenie, że czasami możemy z ich poziomów działać w inny sposób. Dlatego uwzględniliśmy je w tym, jak pracowaliśmy w projekcie. Mój aktywator pomagał testować pewne rozwiązania, a maksymalista Ani sprawiał, że wyciągaliśmy maksimum wniosków na przyszłość. Dlatego zanim zaczęliśmy pisać całość, zdecydowaliśmy się napisać testowy rozdział i sprawdzić, jak nam idzie wspólne pisanie – czy styl i jakość jest podobna. Od razu coś przetestowaliśmy, a dzięki temu późniejszy proces pisania był dużo bardziej efektywny. Maksymalista Ani miał też określone ramy działania – Ania jasno prosiła o wyznaczenie terminu, do którego może zgłaszać poprawki, aby nie myśleć o nich bez końca. 
  • Odkrywczość – Ten talent Ani zasilał nas w dodatkowe pomysły realizacji niektórych założeń i pomógł w generowaniu opcji tytułów dla e-booka. Jednocześnie wiedzieliśmy, że czasami osoby z tym talentem mają łatwość zasypywania pomysłami. Dlatego ustaliliśmy, że nowe pomysły zapisujemy i potem na spokojnie przeglądamy (Ania nazywa to parkowaniem pomysłów). Bardzo dobrze się to sprawdziło!
  • Dyscyplina + odpowiedzialność – Aż się uśmiecham na myśl o współdziałaniu tych dwóch talentów. Gdy ustalaliśmy terminy, to ich przestrzegaliśmy. Jak było jakieś ryzyko przesunięcia terminu (co zdarzyło się raz z mojej strony, ze strony Ani ani razu!), to wcześniej o tym siebie informowaliśmy. Oczywiście jest to zarówno dobre (duże zaufanie do tego, co mówi druga strona), ale też czasami trudne (zdarzyło się, że pracowaliśmy w chorobie, byle wykonać to, do czego się zobowiązaliśmy). 
  • Uczenie się – Oboje mamy ten talent na 3. miejscu. Dzięki niemu byliśmy otwarci na ciągłą naukę tego, jak działa nam się najlepiej, chcieliśmy próbować nowych rozwiązań, a projekt był dla nas okazją do zdobycia nowej wiedzy (np. o tym, jak wygląda praca ze współautorem). Niezależnie od wyniku byliśmy pewni, że sporo się dowiemy o samych sobie oraz o sobie nawzajem! 

Podsumowanie

Patrząc wstecz na projekt – a zrobiliśmy sobie jego retrospektywę, o której możecie posłuchać w odcinku podcastu – zdecydowanie stwierdziliśmy, że świadomość naszych talentów ułatwiła nam współpracę. Wiele rzeczy przedyskutowaliśmy jeszcze przed rozpoczęciem projektu. Jestem pewien, że wyszłyby one w trakcie pracy nad nim, ale wtedy byłoby trudniej sobie z nimi poradzić. Części potencjalnie trudnych sytuacji uniknęliśmy. Dobrze jest wiedzieć, jaki jest sposób działania, myślenia i odczuwania osób, z którymi się pracuje.

Komentarz Ani

Zdecydowanie zgadzam się z podsumowaniem, które napisał Dominik. Dzięki uwzględnieniu specyfiki naszych talentów współpraca w projekcie przebiegała znacznie sprawniej i dała nam więcej satysfakcji! 

Dodam, że było to możliwe dlatego, że oboje świadomie pracujemy nad naszymi talentami, inwestujemy w ich rozwój, dzięki czemu mogliśmy opowiedzieć sobie nawzajem, jak dane talenty są widoczne w naszym działaniu, czego się po nich (a więc po sobie) możemy spodziewać. Mieliśmy gotowe „Instrukcje obsługi siebie”, które mogliśmy przekazać drugiej osobie na początku współpracy. Umiejętność wniesienia tej wiedzy była bardzo cenna, więc zdecydowanie warto pracować z talentami w praktyce, aby lepiej działać nie tylko w ramach własnych zadań, ale też w projektach z innymi.

5 4 votes
Article Rating

O autorze

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Recent Posts

Newsletter

Categories