Produktywność

Maszyna do pisania i efektywność, której nie zmierzysz stoperem

Maszyna do pisania i efektywność, której nie zmierzysz stoperem

Maszyna do pisania i efektywność, której nie zmierzysz stoperem Kluczowe informacje: W pewnym momencie zorientowałem się, że wszystko w moim życiu musiało być optymalne i szybkie. Szybciej napisać, szybciej odpowiedzieć, szybciej przetworzyć. A potem kupiłem maszynę do pisania. Dlaczego maszyna do pisania zmienia sposób myślenia? Nie, nie zastąpiłem nią komputera. Nie jestem szalony (chyba). Ale zacząłem na niej pisać listy do przyjaciół, notatki do dziennika, a ostatnio swoją filozofię osobistą, którą odwiedzam co jakiś czas. I okazało się, że spowolnienie daje zupełnie inne efekty niż te, których się spodziewałem. Linijka po linijce, bez cofania, bez kopiuj-wklej – zmieniał się mój sposób myślenia. To, co wychodziło na kartce, było inne niż to, co produkuję na klawiaturze. Lepsze? Inne. Głębsze. Bardziej przemyślane. Aparat analogowy jako narzędzie uważności Podobnie jest z aparatem analogowym, który czasem zabieram zamiast cyfrowego. 24 lub 36 klatek. Żadnego autofokusu. Każde zdjęcie wymaga zatrzymania się i pytania: czy naprawdę chcę to zdjęcie zrobić? To nie jest opowieść o odrzuceniu technologii. To jest pytanie o to, gdzie w życiu mierzymy efektywność wyłącznie szybkością, a moglibyśmy ją zmierzyć czymś innym – jakością myślenia, lepszą obserwacją, kontaktem z drugim człowiekiem. Gdzie Ty możesz zwolnić i zyskać coś, czego szybkość Ci nie daje? […]

Read More
Planować czy ustawiać priorytety?

Planować czy ustawiać priorytety?

Często słyszę ostatnio, że w dobie AI, kiedy możemy tworzyć praktycznie bez ograniczeń nowe rozwiązania i jedynie wyobraźnia, czas oraz dostępność tokenów nas ograniczają, mniej ważne staje się planowanie, co zrobić (bo można zrobić wszystko), a ważniejsze staje się ustawianie priorytetów. To od nich zależy, na co przeznaczymy naszą energię, czas oraz dostępne tokeny. Przyznaję, że nie rozumiem tego rozróżnienia.

Read More
Nowy-stary benefit

Nowy-stary benefit

Wysyłam znajomym, którzy nie pracują w korporacjach, zdjęcia. Pierwsze zdjęcie: pokój-siłownia – równo poukładane hantle, maty, ławka do wyciskania, ciężary. Drugie zdjęcie: pokój-gier – PS5 i dwa kolorowe pady, ogromny telewizor, stół do piłkarzyków, maszyna do pinballa, darty na ścianie. Pięknie to wygląda na zdjęciach. Znajomi odsyłają wiadomości z komentarzami – trochę z zazdrością, trochę ze zdziwieniem tym, jak w różnych światach pracujemy.  Dopytuję pracowników i pracowniczek – mówią, że nie widzieli w tych pokojach osób korzystających z tych udogodnień. Czasami ktoś zagra w piłkarzyki, ktoś rzuci rzutkami. Wydaje się, że te benefity ładnie wyglądają na stronie internetowej, ale nie działają w praktyce. Czy jest lepszy benefit?

Read More
Czego nie deleguję do AI?

Czego nie deleguję do AI?

Po co się męczyć? Parę klików lub kilka słów i już mogę mieć efekt, którego potrzebuję. „Przetłumacz mi tekst”, „Napisz podsumowanie badania/e-maila”, „Opracuj plan szkolenia” – każda z tych wypowiedzi może być początkiem promptu, na który otrzymamy naprawdę dobre odpowiedzi. Duży efekt, mały wysiłek, szybkie działanie. Ale jakim kosztem? Czy tylko zużytych tokenów?

Read More