“A ja bym posłuchała takiego szczerego podsumowania roku Dominika – od kogo się uczyłeś i co Ci z tego przyszło; co zmieniłeś i jakie z tego wnioski; co w tym roku zrobiłeś inaczej niż w latach poprzednich (pod kątem zaplanowania roku i potem realizacji).” Taką wiadomość dostałem od jednej z osób ze społeczności Intencjonalnie.
Pomyślałem, że to dobry moment, żeby pokazać, że na rok (i dowolny okres wstecz) można i warto patrzeć przez pryzmat aspiracji. Jakie mam aspiracje i do których się zbliżyłem, a do których nie? Co planuję na tej podstawie na następne miesiące i lata? O tym w odcinku podcastu!
Podcast: Play in new window | Download | Embed
Intencjonalny newsletter
Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań.
Streszczenie
Dzisiejszy odcinek jest na zamówienie społeczności intencjonalnie.pl. Teresa napisała tam:
A ja bym posłuchała takiego szczerego podsumowania roku Dominika – od kogo się uczyłeś i co Ci z tego przyszło; co zmieniłeś i jakie z tego wnioski; co w tym roku zrobiłeś inaczej niż w latach poprzednich (pod kątem zaplanowania roku i potem realizacji).
Myślę, że to może być ciekawe pod kątem tego, że pewne rzeczy są stałe i dobrze, że takie są. A jednocześnie, że warto spojrzeć na rok jako całość… już wcześniej. I że takie sprawdzanie miesiąc po miesiącu pozwala sobie na koniec roku przypomnieć to, co było dobre, i wyciągnąć wnioski na rok następny. Niby to trywialne, niby można to opowiedzieć w social mediach w sposób wystarczający, a jednak milej się słucha :)
Ciekawe jest patrzenie na rok – albo jakikolwiek inny okres, który sobie wybierzecie – przez pryzmat aspiracji i tego, jak one się zmieniają.
Wizja życia
Ten rok był dla mnie trochę inny – z powodów osobistych, zawodowych, sytuacji na rynku, mojej energii itd. To będzie widać w tych rzeczach, które będę podsumowywał.
Moja wizja życia brzmi:
Mam własny, ciągle ewoluujący system na życie, w którym umiem balansować między byciem tu i teraz a planowaniem i realizacją ważnych celów. Planowanie umożliwia mi dbanie o najważniejsze relacje, codzienną aktywność i czerpanie satysfakcji z dobrej codzienności. Aktywnie monitoruję nieuleganie hedonistycznej adaptacji, proaktywnie szukam elementów zabawy i radości w tym, co robię.
Mam cztery konteksty w ramach tej wizji: żona, relacje (synowie, przyjaciele i przyjaciółki oraz inne ważne relacje), praca i zdrowie. Kiedyś miałem ich więcej, ale zobaczyłem, że zarządzanie nimi jest problematyczne. Dla każdego kontekstu mam wizję i aspiracje, które obecnie są rozpisane do 2026 roku.
Zdrowie – wizja i aspiracje
Wizja dla kontekstu Zdrowie:
Sprawny siedemdziesięciolatek biegający po górach.
Aspiracje:
- w sezonie organizuję sobie 4–6 biegów po górach,
- regularnie biegam i jeżdżę na rowerze w tygodniu,
- mam dobre wyniki badań (takie zalecane dla osób 40+),
- dbam o wagę w granicach 81 kg (moja zdrowa waga),
- przy minimalnym przygotowaniu mogę przebiec 30 km w górach.
Podsumowanie roku 2025
Kontekst relacji
W aspiracjach mam zapisane, że relacje są jasno określone do przodu.
Prowadzenie notek o bliskich
Przez ten rok prowadziłem sobie notatki dotyczące głównych relacji – zapisuję interakcje, to, co ważnego dzieje się u bliskich osób, po to, żeby pamiętać i być lepszą, bardziej uważną osobą w relacjach. Na początku było to dla mnie wyzwaniem, żeby robić to regularnie, ale zacząłem obudowywać to nawykami.
Listy do przyjaciół
W zeszłym roku, chcąc zrozumieć, czym dla mnie jest przyjaźń, napisałem do moich przyjaciół i przyjaciółek dziesięć listów – wysyłanych do całej grupy osób, gdzie na liście adresatów było od 10 do 15 osób. To było o tyle ciekawe, że niektóre osoby odpisywały, a z innymi rozmawiałem na żywo. Tam rozważałem różne obszary przyjaźni i pogłębiałem swoją świadomość relacji.
Wspólne wyjazdy
Naliczam też kilka wyjazdów – z moją żoną, synami i bliskimi osobami. Niektóre w wąskim gronie, inne nawet do 11 osób. Zdecydowanie chciałbym mieć więcej przestrzeni, żeby regularnie wyjeżdżać z bliskimi. Dominik sprzed pięciu lat nie uwierzyłby, że coś takiego robię.
Kontekst pracy
Odkąd prowadzę własną firmę, była w niej ogromna powtarzalność pracy w zależności od sezony. W tym roku to się zachwiało – było z tym dużo stresu i wiązało się to ze zmęczeniem. Dużą lekcją było dla mnie przyjęcie tego, że w części szkoleniowej istnieje sezonowość i że ważne jest jej uwzględnienie oraz inne podejście do niej z poziomu stresu.
Dywersyfikacja
Z tego wyniknęło to, że zacząłem większą dywersyfikację tego, co robię – pojawiły się coachingi indywidualne z liderami i liderkami. Jest to dla mnie bardzo spełniające i daje mi ogromną satysfakcję.
W 2026 roku chciałbym przetestować warsztat wyjazdowy dla 12–16 osób. Prawie na pewno wydarzy się on w kwietniu. Na pewno najpierw będę informował o nim w społeczności intencjonalnie, a potem w newsletterze.
Na ten rok wybieram też testowanie produktów cyfrowych w modelu B2B, a nie B2C.
Co dalej?
Zmiany związane z wiekiem
Ciekawym obszarem, w który wkładałem sporo energii, było moje mentalne poczucie związane z wiekiem. Można się śmiać, że to kryzys wieku średniego, ale realnie odczuwam swój wiek. Patrzę przez pryzmat znajomych, którzy są ode mnie starsi, i zastanawiam się, co chciałbym robić za 10–15 lat. To jest dobry moment, żeby zacząć coś zmieniać – a nie dopiero za dekadę. Nie mam jeszcze gotowych wniosków, raczej jestem w trybie testowania.
Co czytam i słucham
Na mój sposób myślenia bardzo wpływa to, co wpuszczam do swojej głowy. Ostatnio czytam dużo reportaży, bo jestem w Szkole Reportażu. Jakoś tak się składa, że większość z nich dotyczy trudnych tematów. Zauważyłem, że wpuszczam te historie do siebie i że one zaczynają mnie obciążać. Potrzebuję to równoważyć.
Kiedy robiłem sobie podsumowanie tego, kogo słuchałem i czytałem w zeszłym roku, dominowały cztery osoby:
Anne-Laure Le Cunff – jej książka bardzo mnie uwolniła i dała mi więcej elastyczności w myśleniu;
Adam Grant – jeszcze raz przeczytałem „Dawaj i bierz”;
Cal Newport – dużo mówi o znaczącym życiu, ale też o planowaniu pracy pod własny styl życia;
Shane Parrish – „The Knowledge Project”, „Jasność myślenia”.
Coraz bardziej układam sobie – z żoną i z bliskimi osobami – to, gdzie chciałbym być, gdzie chciałbym mieszkać, jak miałby wyglądać mój dzień. Myślę o tym, jak mogę kształtować swoją pracę, żeby być bliżej tej wizji.
Nauka
Pochodną tego jest to, co wpuszczam do swojego życia jako naukę i rozwój.
MBSR – w styczniu i lutym robiłem program MBSR. Praktycznie codziennie medytuję minimum 10 minut. Zdecydowanie pozytywnie na mnie to wpływa. Chciałbym, żeby w tym roku było tego więcej i żeby pojawiały się dłuższe medytacje.
Szkoła Reportażu – zacząłem ją we wrześniu. Moim celem w wersji minimum jest poprawa warsztatu pisarskiego. W wersji maksimum – napisanie książki lub reportażu. Wersja pośrednia to pisanie mniejszych tekstów do publikacji na blogu lub w miejscach, które zapraszają autorów z zewnątrz.
Kontekst zdrowia
Miałem więcej długich biegów w górach, niż zakładałem.
Od początku września zrezygnowałem z treningów z trenerem – był powód finansowy, ale też wiele treningów mi przepadało, bo sporo wyjeżdżałem. Planowałem chodzić dwa razy w tygodniu na siłownię albo ćwiczyć w domu, czego nie zrobiłem. Było to dla mnie sporym zaskoczeniem.
To jest jedna z dużych rzeczy, które bardzo chciałbym zmienić w tym roku.
Poznaj również
Poznaj społeczność ludzi, którzy chcą żyć w zgodzie ze sobą. Skorzystaj ze wsparcia w świadomym, mądrym i produktywnym działaniu. Bierz udział w wyzwaniach, live’ach i minikursach. Dziel się swoimi przemyśleniami i inspiruj innymi osobami.







