Blog

Stres i lęk – moje zdrowe sposoby na radzenie sobie z tymi stanami

stres i lęk - moje zdrowe sposoby na radzenie sobie z tymi stanami

Ostatnio regularnie odczuwam stres i lęk. Są one obecne w moim życiu trochę częściej niż zwykle – z różnych powodów. Pomyślałem więc, że podzielę się kilkoma sposobami na radzenie sobie z nimi, opracowane w minionych kilkunastu latach. Nie będę ukrywał, że czasami odzywają się także sposoby niezdrowe – wspomnę i o nich, bo są ważnymi wskazówkami, że warto zadbać o dobre metody.

Stres, lęk i strach

Przyznaję, że sam potrzebuję sięgnąć do definicji, bo tak z biegu nie zawsze jestem w stanie dokładnie je przywołać.

Stres, strach i lęk są stanami emocjonalnymi, które wywołują w nas napięcie psychiczne, ale też reakcję fizjologiczną, związaną przykładowo ze wzrostem ciśnienia tętniczego, przyspieszeniem tętna czy wzmożoną potliwością. Różnią się jednak źródłem:

  • Stres to reakcja organizmu na wyzwanie, które wytrąca nas z równowagi. Może to być sytuacja zarówno pozytywna (np. ślub), jak i negatywna (np. egzamin). Stres nie zawsze jest zły, ponieważ może być motywujący. Tutaj piszę raczej o stresie negatywnym (dystresie).
  • Strach to instynktowna reakcja na konkretne, realne zagrożenie (np. na dzikiego psa), która przygotowuje nas do walki lub ucieczki.
  • Lęk to stan niepokoju, obawy przed czymś nieokreślonym, niejasnym. Jest to emocja bardziej złożona niż strach, często związana z wyobrażeniami i przewidywaniami. Lęk może być irracjonalny i paraliżujący.

Oto zwięzłe zestawienie:

Stres:

  • reakcja na wyzwanie
    • może być pozytywny lub negatywny
    • ma określone źródło.

Strach:

  • reakcja na realne zagrożenie
    • instynktowny
    • ma określone źródło.

Lęk:

  • stan niepokoju, obawy
    • często irracjonalny
    • źródło może być niejasne.

Strachem nie będę się tu zajmował. Odczuwam go co jakiś czas w typowych sytuacjach, kiedy coś nagłego mnie przestraszy. Jednak stres i lęk bywają dla mnie wyzwaniem.

Po czym poznaję to u siebie?

Stres i lęk, które trwają trochę dłużej, zauważam na kilka sposobów – mniej i bardziej wprost.

Wskaźnikiem, który wysoko koreluje ze stresem i lękiem, jest parametr HRV mierzony przez zegarek. Nie będę tłumaczył, co to heart rate variability, bo zostało to dużo lepiej opisane choćby tutaj. Wysoka korelacja nie oznacza, że to w 100% pewny wskaźnik – HRV spada też, kiedy zbliża się choroba. Jednak gdy widzę przez kilka dni obniżające się HRV, przyglądam się bliżej temu, co dzieje się w moim życiu.

Istotnym wskaźnikiem, że jestem zestresowany i się zamartwiam, jest… brak ochoty na spacery z aparatem. Jeżeli przez tydzień nie miałem aparatu w ręce i oglądałem mniej materiałów o fotografii na YT, to wiem, że nie zauważam trudnych emocji, które się pojawiły.

Dodatkowym czynnikiem, działającym w ramach sprzężenia zwrotnego, jest aktywność fizyczna. Kiedy odczuwam stres i lęk, trudniej mi się zebrać na bieganie, a kiedy mniej biegam, mocniej odczuwam stres i lęk. Błędne koło – kiedy je zauważę, chcę jak najszybciej je przerwać.

Ostatni czynnik wskazujący na większy stres to częstsze jedzenie rzeczy, których na co dzień nie jem. Łatwo mi wejść w zajadanie emocji, bo to skrypt dobrze mi znany. Kiedy dostrzegę, że kilka dni z rzędu odżywiam się inaczej, niż bym chciał, pomaga mi to zauważyć stres.

Kiedy wszystkie powyższe czynniki występują razem, jest to dla mnie odpowiednik odpalonej syreny alarmowej i wielu czerwonych lampek świecących się jednocześnie

Pomocne narzędzia

Oczywiście kiedy dostrzegę stres i lęk, chcę te emocje regulować. Mam różne narzędzia do regulacji.

Ostatnio zaktualizowałem „narzędzie medytacji”. Medytuję od lat, a w lutym zrobiłem kurs MBSR Polskiego Instytutu Mindfulness. To było świetne przypomnienie, że właśnie wtedy, kiedy jest trudno, warto medytować. Dodatkowo przypomniałem sobie wiele różnych schematów postępowania – choćby STOP.

Pomocny jest również zestaw pytań. O pytaniach mówiłem np. w tym odcinku podcastu i pisałem w tym artykule. Podstawowe pytanie, które sobie zadaję w razie stresu i lęku, brzmi: „Dominik, jakie są fakty?”. To pytanie zatrzymuje mnie i często wytrąca ze wspomnianych sprzężeń zwrotnych.

Obserwacja symptomów wyprzedzających też bardzo pomaga – zwłaszcza jeśli stres pojawia się powoli i narasta.

Niesamowicie pomocna jest społeczność Intencjonalnie.pl – mogę w niej otwarcie rozmawiać o różnych problemach i wyzwaniach. To ciekawe doświadczenie: dostrzec, że nie tylko ja mam określone wyzwania i że razem mamy portfolio możliwych działań!

Często sięgam do modeli myślowych, które zebrałem przez lata. Na przykład do modelu myślowego „zarządzanie strachem”. Na mój mózg cudownie działają procesy i dobrze opisane procedury. Otwieram opis modelu, robię kolejne etapy i na koniec mam dużo lepsze zrozumienie sytuacji i plan działania.

Najważniejszym jednak „narzędziem” są dla mnie bliskie relacje – przyjacielskie i inne, które dotąd zbudowałem. Bardzo doceniam to, że w gronie bliskich mogę powiedzieć: „Gorzej się czuję”, „Słabo sobie radzę”. Dostaję wtedy wysłuchanie i przede wszystkim pytanie: „Czego ode mnie/od nas teraz potrzebujesz?”. I to pytanie jest zadawane absolutnie szczerze, z otwartością na to, że skorzystam z podanej mi ręki. W większości przypadków wystarczy mi to, że zostanę wysłuchany.

Trzy pomysły na konkretną akcję

  1. Napisz, po czym poznajesz, że odczuwasz stres i lęk.
  2. Zanotuj dwa najważniejsze dla Ciebie sposoby radzenia sobie z nimi w zdrowy sposób.
  3. Dodaj do przeglądu tygodnia sprawdzanie, czy występują u Ciebie symptomy stresu i lęku.

Źródła:

  • Sapolsky, R.M. (2023). Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu. Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Anxiety.

You might be interested in …

Subscribe
Powiadom o
guest

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments