

Nakładam na siebie limity uczenia się
Nie pozwalam sobie uczyć się zbyt dużo. Robię to po to, żeby uczyć się bardziej. Paradoks? Sprzeczność? Nie, to przetestowana przeze mnie taktyka, która po prostu działa. Może zadziała też dla Ciebie?


Nie pozwalam sobie uczyć się zbyt dużo. Robię to po to, żeby uczyć się bardziej. Paradoks? Sprzeczność? Nie, to przetestowana przeze mnie taktyka, która po prostu działa. Może zadziała też dla Ciebie?


Kluczowe ludzkie umiejętności, których AI nie zastąpi, to: zadawanie pytań, gust, iteracja, kompozycja, alokacja zasobów oraz prawość. Pielęgnowanie tych obszarów pozwala zachować przewagę tam, gdzie technologia opiera się wyłącznie na algorytmach i danych. — KLUCZOWE INFORMACJE O UMIEJĘTNOŚCIACH PRZYSZŁOŚCI: — Uczymy się współpracy z AI. Bardzo dobrze! Nie ma co odwracać głowy ani udawać, że nic się nie zmienia. Zmienia się i im wcześniej nauczysz się pracować z nową technologią, tym łatwiej będzie Ci odnaleźć się w świecie, w którym te technologie będą powszechnie używane. Jednocześnie wierzę, że potrzebne jest pielęgnowanie tego, co ludzkie i tego, w czym jako ludzie mamy przewagę nad AI. Szukam takich obszarów i dzięki temu trafiam na ciekawe zestawienia. Ostatnio interesującym zestawieniem podzielił się Daniel Pink. Wymienił sześć kluczowych ludzkich umiejętności. Dzisiaj je pokrótce opiszę, a za jakiś czas opowiem, jak łączą się z talentami.


Najważniejsze informacje: Na tablicy w gabinecie mam napisane „Nie mów mi o priorytetach, pokaż mi swój kalendarz”. To brutalne zdanie przypisywane jest Peterowi Druckerowi. Brutalne, bo stawia do pionu i odziera ze złudzeń. Dlatego bardzo dbam o dwie rzeczy związane z kalendarzem: żeby był aktualny i pokazywał mi rzeczywisty obraz moich nadchodzących dni, oraz regularnie analizuję dane historyczne, żeby wyciągać z niego wnioski. Nawet przed chwilą zestawiłem dane z trzech źródeł – kalendarza, Todoist (zadania) i mojego timesheeta (zapis tego, nad czym realnie w danym momencie pracowałem) – żeby sprawdzić, czemu tak naprawdę daję priorytet. Analiza potwierdziła moje założenia i aspiracje. Ale nie zawsze tak było…


Najważniejsze informacje w skrócie: Od lat prowadzę dziennik facylitatora, czyli obserwacje tego, jak prowadziłem warsztaty, jaki miały przebieg i jak je oceniam. Ważną częścią wpisów w dzienniku jest wywiad z zespołem, który robię kilka miesięcy po warsztatach. W czasie tego wywiadu sprawdzam, co z rzeczy wypracowanych na warsztacie zostało wprowadzone w życie. Na tej podstawie mam wniosek, od kogo i od czego zależy 95% sukcesu wdrożenia wniosków ze szkolenia. Z moich obserwacji wynika jedna kluczowa zasada: skuteczność wdrożenia zależy w 95% od lidera oraz od wypracowania konkretnych, namacalnych artefaktów.


„Etat” typowo oznacza 8 godzin pracy. To daje nam 480 minut. Najnowszy raport „Microsoft Work Trend Index”, który powstaje na podstawie zbierania zanonimizowanych danych użycia narzędzi Microsoft 365 (Word, Excel, Outlook, Teams), pokazuje, że przeciętnie te 480 minut jest przerywane 270 razy dziennie! Jak pracować w takich warunkach? TL;DR