fbpx

Jak uczę się efektywnie?

J

Pytanie z tytułu tego wpisu frapuje mnie od dłuższego czasu. Zgodnie z tym, co mówi m.in. Cal Newport, umiejętność skutecznego uczenia się zapewni nam przewagę w świecie, w którym tyle rzeczy się zmienia. Testuję na sobie różne podejścia, wyciągam wnioski. Dzięki temu uczę się coraz bardziej efektywnie, a potem dzielę się z Wami tym, co u mnie działa. Z całą świadomością tego, że jesteśmy różni i że każdy może wyciągnąć z moich sposobów to, co do niego pasuje.

Czego się uczyć?

Nie możemy uczyć się efektywnie, jeżeli nie jesteśmy pewni, że to, czego się uczymy i na co poświęcamy energię, jest tym, czego naprawdę chcemy się uczyć. Kiedy wybieram obszar do nauki, często zadaję sobie kilka pytań, np.:

  • Dlaczego chcę się tego uczyć?
  • W jaki sposób będę mógł z tej wiedzy skorzystać i czy jest to dla mnie istotne (bo nie zawsze będzie ;))?

Te dwa pytania dają mi możliwość zastanowienia się, czy to, co wybieram jako obszar nauki, zostało wybrane świadomie. Ponieważ mam talent Learner (Uczenie się), jest to dla mnie bardzo ważne. Lubię się uczyć wielu rzeczy, lubię zaczynać naukę, a przez to często nie kończę tego, co zacząłem.

Zwykle wybieram uczenie się w obszarach, które spełniają kilka warunków:

  • jest to dla mnie ciekawe;
  • będę mógł z tego skorzystać w praktyce;
  • będę mógł się tym podzielić z innymi;
  • zwiększy to moją skuteczność (osobistą, zawodową, świadomego działania itd.);
  • mogę się tego uczyć albo sam, albo zdalnie – dzięki temu mam elastyczność w planowaniu, kiedy się uczę.

Nie zawsze te wszystkie warunki są spełnione, ale zwykle większość z nich jest.

Intencjonalne uczenie się

Bardzo dbam o to, aby uczyć się intencjonalnie. Intencjonalnie, czyli w obszarze przeze mnie świadomie wybranym, w taki sposób, że nabytą wiedzę mogę jak najszybciej przetestować w praktyce.

O co chodzi w intencjonalnym uczeniu się? Wybierając rzeczy do nauki, wybieram tylko te zbieżne z głównym wybranym przeze mnie obszarem. Pozostałe tematy, nawet jeżeli ciekawe, zapisuję na liście rzeczy do nauczenia się w innym terminie. Dzięki takiemu wybieraniu obszarów do nauki pogłębiam to, czego się uczę, uczę się tego z różnych perspektyw. W dodatku bardzo często mogę przetestować to, czego się nauczyłem, w praktyce.

Od kilku lat właśnie tak się uczę. Opowiem Wam na przykładzie – jak było z nauką pisania. Od jakiegoś czasu pracuję nad tym, aby lepiej pisać. Wybieram aktywności, które mi w tym pomagają. Obecnie wyglądają one tak:

  • Czytam książki, które pomagają mi się w tym temacie rozwinąć. W tej chwili są to „Magia słów” Joanny Wryczy-Bekier oraz „Maszyna do pisania” Katarzyny Bondy.
  • Chodzę na lekcje pisania z nauczycielką, która pomaga mi krok po kroku zastosować w praktyce to, czego uczę się z tych książek. Dzięki tym lekcjom od razu dostaję informację zwrotną.
  • Codzienne piszę wpisy z serii „W sześciu zdaniach” – od razu mogę zastosować w praktyce to, czego się nauczę.
  • Piszę krótkie historyjki na podstawie kostek Story Cubes – losuję obrazki i na ich podstawie układam historyjkę.
  • Zapisałem w czytniku RSS serwisy, które uczą pisać (blogi Marii Kuli, Aliny Krzemińskiej, Anny Bąk) – czytam publikowane tam wpisy o pisaniu.
  • Piszę do Ciebie newsletter. Pisząc, bardzo pracuję nad tym, aby robić to najlepiej, jak umiem.
  • Uczę się rysować, co pomaga mi rozwinąć wyobraźnię, z której bardzo korzystam przy pisaniu.
  • Zapisałem się na jednodniowe warsztaty z pisania – w grupie mogę dostać feedback.
  • Powoli, ale konsekwentnie, piszę kolejne części nowego e-booka – tam też od razu wdrażam to, czego się nauczyłem.

Popatrzcie, wypisałem dziewięć różnych aktywności, które docelowo mają mi pomóc pisać lepiej. Wybierając je intencjonalnie, nie zaczynam nowych obszarów uczenia się.

Dzięki stosowaniu zdobytej wiedzy w praktyce mam zapewnioną dodatkową, kluczową rzecz – informację zwrotną. Informacja zwrotna jest niezbędna do nauki. Świetnie zostało to opisane w książce „Peak: Secrets from the New Science of Expertise” Andersa Ericssona i Roberta Poola. Bez informacji zwrotnej, czy to, czego się uczymy, jest dobre, istnieje ryzyko, że będziemy tylko pogłębiać błędy, a nie się rozwijać. Ucząc się i od razu testując wiadomości w praktyce, mamy możliwość weryfikowania zdobytej wiedzy.

Sposób nauki

Nie mam jednego sposobu nauki. Niektóre obszary uczenia planuję w aplikacji do zarządzania zadaniami jako projekty i są one widoczne w kalendarzu. Inne dodaję jako małe aktywności, które robię często, ale przez krótki czas.

Małe aktywności

W obszarach, które wymagają częstego powtarzania, nie wymagają sprawdzenia, co robiłem wcześniej, ani nie wymagają skomplikowanych przygotowań, zwykle uczę się poprzez często powtarzane małe czynności.

Dobrym przykładem jest rysowanie, żonglowanie czy nawet uczenie się podstaw psychologii.

Uczę się żonglować, co pozwala mi się szybciej skupiać. Codziennie mam za zadanie żonglować przynajmniej przez 2 minuty. Wykorzystuję tutaj technikę mininawyków. Planuję coś małego, co często się przedłuża. Zwykle żongluję dłużej niż 2 minuty, ale do zaliczenia zadania wystarczy taki czas. Dzięki temu praktycznie nie ma dni, w których nie żonglowałem w ogóle. W tej chwili jestem w stanie zrobić już ok. 15 ruchów 4 piłeczkami.

Podobnie jest z rysowaniem. Moim zadaniem jest narysować jeden rysunek dziennie. Korzystam z różnych pomocy i e-booków, w których pokazano, jak rysować. Spędzam nad tym kilka minut dziennie. Nie potrzebuję się do tego przygotowywać. Po prostu siadam i rysuję.

Nieco innym przykładem jest przerabianie kursu z psychologii na platformie Coursera (czy jakiegokolwiek innego kursu na jakiejkolwiek innej platformie). Przeszedłem ostatnio kurs „Introduction to Psychology”. Kurs składa się z paru modułów, a w każdym module jest kilkanaście filmów video + tekst. Uczyłem się, oglądając jedno video dziennie. Materiały video były nie dłuższe niż 10 minut. Metodą małych, nieprzytłaczających kroków przeszedłem cały kurs.

Duże aktywności

Czasami jednak chcę w danym momencie poświęcić na naukę dłuższy czas. Dotyczy to zwykle przypadków, gdy zanim zacznę się uczyć, chcę sobie przypomnieć, czego już się nauczyłem, czego uczyłem się poprzednio i czego będę się uczył w danej sesji nauki. Dobrym przykładem jest przerabianie dłuższych artykułów, które opracowuję, robiąc z nich notatki, opisując praktykę itd. To samo tyczy się książek, w których są ćwiczenia, np. „Lekarstwo na zmartwienia”. Tak też kiedyś uczyłem się rzeczy technicznych, w sumie nadal to robię. Chcąc sprawdzić jakiś nowy dodatek do WordPressa, rezerwuję sobie na to w kalendarzu co najmniej godzinę.

Jak widać, dobieram sposób nauki do okoliczności, materiału i typu aktywności potrzebnej w czasie uczenia się.

Notatki

Bardzo ważne dla mnie jest notowanie w czasie pisania. Nawet jeżeli nie wracam do tych notatek (co zdarza się częściej, niż mi się wydawało), to sama czynność pisania sprawia, że lepiej zapamiętuję dany obszar. Dlatego coraz więcej zapisuję. I znów: to, jak to robię, zależy od tego, czego się uczę.

Bardzo często są to notatki ręczne – głównie wtedy, gdy uczę się czegoś, co wymaga ode mnie natychmiastowego przemyślenia tematu.

Gdy chcę móc wrócić do notatek, to najczęściej notuję za pomocą mapy myśli. Używam do tego aplikacji, więc mapy myśli są dla mnie bardzo czytelne.

Kiedy uczę się z artykułów, zwykle z kilku źródeł, to często notuję, zapisując fragmenty tekstu. Wtedy też te notatki są w wersji elektronicznej. Dzięki temu mogę do nich wrócić i cytować je, gdy tego potrzebuję. Aplikacje do notatek zmieniam co jakiś czas. W momencie pisania tego artykułu korzystam z Notion.

Ludzie

Niezwykle ważni w procesie nauki są ludzie. Dzięki pomocy innych uczę się efektywnie. Mogę podzielić te osoby na trzy grupy.

Nauczyciele

Spotykam się na lekcjach z osobami, które mają wiedzę i umiejętność uczenia. Możecie na to patrzeć jak na zwykłą lekcję. Są materiał do przerobienia, informacja zwrotna, czasami zadanie domowe. W taki sposób uczę się np. pisać. Co jakiś czas spotykam się z Klaudią, z którą przerabiamy przygotowany przez nią materiał. To bardzo efektywny sposób nauki. Uczę się tak jednak tylko niektórych rzeczy, bo przy całej efektywności wymaga to bycia w określonym miejscu w określonym czasie. Przy nieregularnej pracy nie jest to łatwe.

Mentorzy

Druga grupa to wirtualni mentorzy. Obserwuję kilka osób pracujących i działających w obszarze, który mnie interesuje. Śledzę ich drogę i uczę się z ich doświadczeń. Więcej o tym mówiłem w odcinku podcastu.

Partner produktywności

Partner produktywności to osoba, która jest dla mnie autorytetem i z którą umawiam się na pilnowanie się nawzajem. Taki partner może pomóc w dowolnych zadaniach, ale jest bardzo skuteczny właśnie w pomaganiu w nauce. Kiedyś moim partnerem produktywności był Krzysiek, a teraz moją partnerką produktywności jest Karolina. I jestem im bardzo wdzięczny za pomoc w osiąganiu tego, co ważne!

Podsumowanie

Jak widzicie, podchodzę do nauki bardzo świadomie. Uważam, że rozwój i uczenie się to jedne z najważniejszych czynności, dlatego nie chcę zostawiać tego przypadkowi. Stąd moje różne procedury, techniki i pomysły na uczenie się. A jakie są Wasze sposoby na efektywną naukę? Zapraszam do dzielenia się propozycjami!

O autorze

2
Dodaj komentarz

avatar
2000
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
dominikDariusz Skraskowski Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dariusz Skraskowski
Gość
Dariusz Skraskowski

Jak dla mnie bardzo pomocny artykuł. Pozdrawiam :-)

autor: dominik

Ostatnie wpisy

Newsletter

Patronite

Kategorie