Ćwiczenia w obserwacji

Ć

Często szukam metaumiejętności, które – kiedy zostaną zbudowane – zasilają wszystkie inne obszary mojego życia i działania. Taką metaumiejętnością jest uważność, pozwalająca mi szybciej wychwytywać stany emocjonalne i kształtować nawyki. Taką metaumiejętnością, połączoną z uważnością, jest też umiejętność obserwacji, która pozwala mi dostrzegać ciekawe tematy do poruszenia, wzorce działania do modyfikacji czy nawet symptomy nadchodzącego gorszego samopoczucia, dzięki czemu mogę reagować. Uczę się jej poprzez ćwiczenia w obserwacji.

Paradoks

Paradoksalnie, sam nie zauważyłem, że zbudowałem tę umiejętność. Zwrócił mi na nią uwagę Marcin Hinz w czasie naszej rozmowy w jego podcaście. Rozmawialiśmy, jak to jest tworzyć podcast przez wiele lat i mimo to się nie wypalić. Powiedziałem wtedy Marcinowi, że jednym z czynników, które sprawiają, że nadal tworzę podcast i sprawia mi to radość, jest znajdowanie nowych tematów. Marcin wspomniał, że mam łatwość generowania pomysłów. Zdałem sobie sprawę, że może jest to prawda, ale też – że zrobiłem i robię wiele rzeczy, które to wspomagają.

Umiejętność obserwacji, czyli co?

Zaraz opiszę Wam, jak ćwiczę umiejętność obserwacji, ale zanim to zrobię, warto przybliżyć, jak ją rozumiem.

Umiejętność obserwacji to dla mnie umiejętność zwracania uwagi na nieoczywiste rzeczy, na coś, co dla innych jest tłem, przypadkiem, niezarejestrowaną aberracją, uciążliwością. Dla osoby, która umie obserwować, te wszystkie rzeczy są źródłem pomysłów, zdziwienia, inspiracji, nauki i rozwoju.

Obserwacja wymaga uważności (metaumiejętność dla metaumiejętności, to dopiero jest META), ale też zwolnienia, przestawienia aparatu poznawczego na świadome (przynajmniej na początku) obserwowanie świata, częstszego zatrzymywania się i mówienia sobie na głos: „O! To ciekawe!”.

Masz taką umiejętność? Ja ją wciąż buduję.

Moje ćwiczenia w obserwacji

Kiedy na spokojnie usiadłem i zacząłem spisywać, jakie moje aktywności służyły i nadal służą budowaniu umiejętności obserwacji, okazało się, że jest ich całkiem sporo. Poniżej opisuję je pokrótce.

Fotografia – nie wiedziałem, że ćwiczę

Fotografią zainteresowałem się w 2006 roku. Już od kilku lat miałem prosty aparat cyfrowy. Zacząłem czytać książki o fotografii, a dokładniej – o kompozycji. Z ciekawością obserwowałem różne wzorce. Pamiętam swoją ekscytację, kiedy wychodziłem na zewnątrz z aparatem i szukałem przykładów wzorców, które wcześniej widziałem w książkach.

Tak naprawdę to właśnie była nauka obserwacji. I nadal jest. Bo spacer z aparatem, wyobrażanie sobie szukanego kadru, a potem odtworzenie go wymagają skupienia, patrzenia i widzenia.

Przez kilka lat miałem przerwę od fotografii (to długa historia na inny artykuł), ale teraz wracam. Jak uczę się widzieć, możecie zobaczyć na myslizdrogi.pl.

W sześciu zdaniach

W 2019 roku zacząłem tworzyć wpisy z cyklu „W sześciu zdaniach” (a po roku opisałem swoje wnioski). Coś, co zaczęło się jako praktyka prawie terapeutyczna, po pewnym czasie przekształciło się w ćwiczenie pisarskie i ćwiczenia w obserwacji.

Pomysł był prosty: sprawdzić, czy jestem w stanie codziennie wymyślić temat i opisać go w dokładnie sześciu zdaniach. Sześć zdań miało być ograniczeniem, które wspiera kreatywność. A codzienne pisanie – wyzwaniem w postaci regularnego znajdowania tematów. Bardzo przydaje się tu sztuka obserwacji. Z czasem coraz łatwiej było mi wyszukiwać tematy do wpisów. Czyjaś uwaga, słowo zaznaczone w książce, usłyszany w podcaście fakt, myśl, która nie chciała odejść w trakcie medytacji – wszystko to i wiele więcej stawało się źródłem pomysłów na wpisy. Wystarczyło „tylko” obserwować.

Chwytanie myśli „to ciekawe”

To raczej stała praktyka niż ćwiczenie. Ogromnie przydaje się tutaj wspomniana już umiejętność uważności. Zastanówcie się: kiedy ostatnio przyszło Wam do głowy pytanie typu „Ciekawe, jak…” albo „Ciekawe, ile…”? Łatwo czy trudno jest przypomnieć sobie ostatni raz, kiedy uchwyciliście to pytanie dokładnie w momencie, gdy pojawiło się w Waszych myślach?

Mnie na początku trudno było to zauważać. Ale zacząłem się na tym skupiać i z czasem zyskałem większą łatwość obserwacji podobnych myśli.

Ciekawe…

  • jak działa pióro?
  • co znaczą procenty przy informacji, że będzie padał deszcz?
  • jaki wpływ na smak kawy ma grubość mielenia ziarna?
  • ile mogę stać na jednej nodze przy podniesionym biurku?
  • ile kroków mogę zrobić z zamkniętymi oczami?
  • co powie ta osoba, gdy ją zapytam, jak się teraz czuje?
  • jak działają przerzutki w piaście?

To tylko kilka przykładów pytań zaczynających się od „ciekawe…”, które przychodzą mi do głowy. Co ważne, zacząłem je zapisywać i na część z nich szukać odpowiedzi. A to sprawia, że pojawia się coraz więcej rzeczy, których jestem ciekawy.

Mikroszczęścia

Interesującym sposobem, który bardzo rozwinął moje umiejętności obserwacji, jest szukanie mikroszczęść. Mikroszczęścia to małe wydarzenia z dnia, które sprawiają, że się uśmiecham, które chcę zapisać, żeby móc do nich wrócić. Mikroszczęściem może być zapach świata po deszczu, odwzajemniony uśmiech od obcej osoby, odgłos kroków w czasie biegania, łyk zimnej wody w gorący dzień i wiele, wiele innych rzeczy.

Postanowiłem sobie kiedyś, że z każdego dnia zapiszę przynajmniej jedno mikroszczęście. Pewnie już wiecie, jaki będzie mój wniosek z tego „wyzwania”. Tak! Większa łatwość zauważania szczęśliwych momentów!

Zapisywanie pytań

Innym sposobem na uczenie się obserwacji jest szukanie pytań. To znowu coś na kształt kolekcjonowania. Nastawiam się na to, że w książkach, podcastach, wideo i rozmowach szukam pytań. Dzięki temu częściej wychwytuję pytania, które są dla mnie ciekawe. Wtedy robię, co w mojej mocy, aby je zapisać w notatkach. W efekcie mam dostęp do pytań na różne okazje, ale też częściej zauważam nowe pytania. Tak jakby w mózgu powstał mi specjalny filtr, który wyłapuje takie struktury.

Patrzenie z poziomu dziecka + technika Feynmana

Ostatnim przykładem, którym chcę się z Wami podzielić, są ćwiczenia w obserwacji oparte na technice Feynmana. Opisywałem ją kiedyś na blogu. W skrócie chodzi o to, że przygotowuję się do wytłumaczenia jakiegoś zagadnienia osobie, która nic o nim nie wie. Zaczynam opisywać, jak będę o tym zagadnieniu opowiadał. Za każdym razem, kiedy zauważę, że jakiegoś obszaru nie umiem wytłumaczyć, zapisuję sobie to na boku i potem wracam do niejasnej dla mnie kwestii. Szukam informacji i uczę się, aby móc o niej swobodnie opowiadać.

Robię kilka podejść, aż do momentu, gdy umiem płynnie wytłumaczyć dany temat.

Wyłapywanie chwil, kiedy nie wiem, jak coś wytłumaczyć, jest na początku trudne. Najpierw w takich momentach dość płynnie przechodziłem dalej – ale po pewnym czasie zacząłem częściej zauważać, że czegoś nie wiem. W efekcie umiem to robić częściej także na co dzień. Znów odrobinę podbiłem swoją umiejętność obserwacji.

Podsumowanie

Im bardziej wykorzystuję umiejętność obserwacji, tym bardziej mam ochotę nad nią pracować. Tak naprawdę każda z opisanych wyżej aktywności, które temu służą, jest dla mnie co najmniej pozytywna, a często – po prostu przyjemna. No i oczywiście zwiększa moją skuteczność działania, dbania o siebie, wyciągania wniosków i ogólnie sprawczości.

Zgadzacie się ze mną co do wagi umiejętności obserwacji? Jestem ciekawy Waszego zdania. Jak się tego uczycie? Gdzie tę umiejętność wykorzystujecie?

5 1 vote
Article Rating

O autorze

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
autor: dominik

Recent Posts

Categories

INTENCJONALNY NEWSLETTER
Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań.
Administratorem danych zawartych w korespondencji e-mail jest Dominik Juszczyk prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą Dominik Juszczyk Near-Perfect Performance. Wysyłając wiadomość, przekazujesz mi adres e-mail. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych są dostępne w polityce prywatności osadzonej na tej stronie internetowej.
INTENCJONALNY NEWSLETTER
Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań.
Administratorem danych zawartych w korespondencji e-mail jest Dominik Juszczyk prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą Dominik Juszczyk Near-Perfect Performance. Wysyłając wiadomość, przekazujesz mi adres e-mail. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych są dostępne w polityce prywatności osadzonej na tej stronie internetowej.
Jeszcze jeden krok – potwierdź zapis!
Bardzo się cieszę, że będę mógł się z Tobą dzielić przemyśleniami. Koniecznie kliknij potwierdzenie zapisu, które znajdziesz w swojej skrzynce mailowej (sprawdź też folder spam). Zaraz po tym przekieruję Cię na stronę z prezentami – „Twoje pierwsze kroki po poznaniu talentów" oraz kartami talentowymi.
Jeszcze jeden krok – potwierdź zapis!
Dziękuję!