Z pasją o mocnych stronach

Pomagam efektywnie osiągać cele wykorzystując talenty

Sprawdź na kurs.dominikjuszczyk.pl!

Najnowsze wpisy

Twoje cele też mogą być sprytne

T

Czytałem o metodologii definiowania celów SMART dziesiątki razy, sam tak staram się definiować swoje cele od lat. Wydawało mi się, że wszyscy postępują tak samo. Ostatnio przekonałem się, jak bardzo się myliłem. Doświadczyłem tego bezpośrednio w czasie warsztatów z produktywności, które prowadziłem kilka tygodni temu. Planowałem spędzić nad tym tematem tylko kilka minut, bardziej jako przypomnienie, a w rzeczywistości pracowaliśmy nad poprawnym definiowaniem celów dużo dłużej. Cele często są mylone z wizjami, pomysłami, nieokreślonymi planami. Każdy z tych konceptów to świetna baza dla celu, ale nie cel sam w sobie!

Czym jest cel?

Cel to coś, co chcesz osiągnąć w zdefiniowanym czasie. Kiedy osiągasz cel? Czy już go osiągnąłeś? Jeżeli definiujesz nowy cel i chcesz znać odpowiedź na te pytania, warto zastanowić się nad użyciem metody SMART.

smart
Akronim SMART oznacza:

  • SpecificOkreślony – twój cel powinien być tak określony, że wprost z jego treści wiadomo dokładnie, co chcesz osiągnąć. Einsteinowi przypisuje się powiedzenie, w którym twierdził, że jeżeli nie jesteś w stanie wytłumaczyć czegoś sześciolatkowi, to tak naprawdę sam tego nie rozumiesz. Myślę, że takie samo podejście mogłoby być zastosowane w przypadku opisywania celu – czy możesz wytłumaczyć dziecku co chcesz osiągnąć w taki sposób, żeby ono to zrozumiało? Jeżeli nie, to spróbuj przeredagować jego opis.
  • MeasurableMierzalny – dobrze zdefiniowany cel zawiera metryki, które możesz w przyszłości użyć, żeby sprawdzić, czy już osiągnąłeś cel. Czy Twoim celem jest czytanie książki codziennie? Umieść w opisie celu dokładnie ile stron dziennie chcesz przeczytać. Będziesz wiedział, czy udało Ci się wykonać to, co zaplanowałeś/zaplanowałaś.
  • AmbitiousAmbitny – cel nie może być zbyt łatwy do osiągnięcia. Wtedy nie będzie celem tylko punktem na liście zadań. Realizacja celu powinna się wiązać z pewnym wysiłkiem z Twojej strony. Jeżeli uwielbiasz chodzić i spacerować nie ma sensu stawiać sobie za cel chodzenie do pracy na nogach. I tak będziesz to robił/robiła, bo to lubisz!
  • RealisticRealny – cel powinien być ambitny, ale jednocześnie powinieneś/powinnaś wiedzieć, że jest możliwy do osiągnięcia. Dobrze jest mieć świadomość, że ma się wszystko, co jest wymagane, aby go ukończyć (czas, środki, wiedzę, partnerów etc.). Trudno byłoby zrealizować cel “Polecę na Marsa”. Ale już cel “Odwiedzić NASA i zobaczyć, jak obsługują misję lotu na Marsa” jest realny i jednocześnie bardzo ambitny.
  • Time-boundOgraniczony czasowo – jednym z wymagań dobrze postawionego celu jest to, aby punkt w czasie, do kiedy cel ma być osiągnięty, był jasno określony. Najlepszym ograniczeniem czasowym jest konkretna data lub coś, o czym wszyscy wiedzą, kiedy się wydarzy, np. “Do końca obecnego miesiąca”. Cel z ograniczeniem typu “tego lata” już nie spełnia wymagań bycia ograniczonym czasowo.

Czasami metoda SMART jest rozszerzana o dwie dodatkowe litery i staje się SMARTER (mądrzejszy).

  • ExcitingEkscytujący – praca nad czymś ekscytującym zawsze jest łatwiejsza. Spróbuj tak przedefiniować swój cel, aby był dla Ciebie ciekawszy. Każdy z nas chciałby pracować nad ciekawymi rzeczami, prawda?
  • RecordedZapisany – twój cel musi być zapisany. Nie ma innej możliwości. Od czasu do czasu będziesz chciał/chciała przejrzeć swoje cele. Do tego niezbędna jest zapisana lista celów. Nie wierzę, że można to dobrze zrobić, mając wszystko tylko w głowie.

Definiując cele za pomocą metody SMART, bardzo sobie pomagasz w ich osiągnięciu. Dzieje się tak, ponieważ wiesz dokładnie, co chcesz zrobić; wiesz, jak sprawdzić, czy to już zrobiłeś/zrobiłaś; wiesz, do kiedy trzeba zakończyć pracę nad celem i wiesz, że ten cel jest możliwy do osiągnięcia.

Przykłady

Poniżej podaję kilka przykładów, jak cel może być sformułowany.

  1. Zdanie “Będę oszczędzał pieniądze” stanie się celem, jeżeli zostanie zapisane jako “W każdym miesiącu, do końca 2015 roku, przeleję 100PLN na konto oszczędnościowe”. Ma wszystkie składniki dobrej definicji. Co jest do zrobienia, kiedy, jak mierzyć postępy, w zależności od sytuacji finansowej może być ambitny i realny.
  2. Zdanie “Będę ćwiczył więcej” z ambicji stanie się celem, jeżeli sformułowane będzie np. tak: “Przez następne 6 miesięcy będę ćwiczył 4 razy w tygodniu. Każdy trening będzie trwał godzinę i będzie zrobiony wg planu opisanego w XYZ”.

Czy widzisz różnicę pomiędzy ogólnymi stwierdzeniami i tymi bardziej konkretnymi? Które z nich są łatwiejsze do śledzenia? Które łatwiej sprawdzić, czy już zostały osiągnięte?

Jak możesz zacząć?

Bardzo polecam, abyś próbował/próbowała definiować swoje cele w ten sposób. Za każdym razem, kiedy pomyślisz “Zrobię coś…” spróbuj powiedzieć to zgodnie z metodą SMART. Będziesz zaskoczony/zaskoczona, jak wiele celów osiągniesz!

Zdjęcie od  Frits Ahlefeldt-LaurvigCC BY

Artykuły powiązane o moim systemie prodktywności

Ten wpis jest częścią serii wpisów o moim systemie produktywności – sprawdzonym sposobie na bycie produktywnym i sprawne zarządzanie czasem i zadaniami.

Ukończone części są zaznaczone jako aktywne linki do tych wpisów.

 

Dlaczego warto skupić się na silnych stronach?

D

Dwa lata temu w firmie, gdzie pracuję, zorganizowano szkolenie, podczas którego pokazywano nam zalety wykorzystania silnych stron w pracy. Pracownicy szwedzkiej firmy, która zajmuje się takimi szkoleniami na co dzień, przylecieli do nas, by poprowadzić serię warsztatów. To było moje pierwsze spotkanie z konceptem mówiącym, że warto skupiać się na tym, w czym jesteśmy dobrzy, a nie na tym, co nam słabiej wychodzi. Dla mnie to był szok! Ktoś nam mówił, że dużo bardziej wartościowe jest rozwijanie się w tych obszarach, w których już jesteśmy dobrzy. W czasie warsztatów dowiedzieliśmy się, jakie są nasze najmocniejsze strony. Rozmawialiśmy z naszymi kolegami o tym, jak są one widoczne na co dzień w pracy, w naszym zachowaniu. W ten sposób rozpoczęła się moja fascynacja rozwojem w oparciu o silne strony.

Niestety po dwóch lub trzech warsztatach program został wstrzymany. Ale wiedza i ciekawość pozostały. Kilka miesięcy temu jeden z moich kolegów wrócił do pomysłu pracy ze swoim zespołem w oparciu o silne strony. Razem z członkami zespołu zrobił test StrengthsFinder stworzony przez Gallupa. Po jego przeprowadzeniu, każdy otrzymuje listę swoich pięciu głównych silnych stron. Ale to nie była jedyna rzecz, którą zrobili. Wykonali dodatkowy krok – stworzyli mapę silnych stron całego zespołu. Tym razem naprawdę wciągnął mnie ten proces. Zacząłem czytać o programie Gallupa oraz o Donaldzie Cliftonie (jego twórcy). Zrobiłem test, z którego dowiedziałem się, jakie są moje silne strony. Zacząłem je analizować. Następnym krokiem, który zrobiłem, było zapisanie się na kurs certyfikacyjny trenerów Gallupa. Spotkałem tam dwóch niesamowitych coachów, którzy prowadzili szkolenie, oraz ponad dwadzieścia osób z całego świata zafascynowanych rozwojem w oparciu o silne strony. Tydzień kursu był dla mnie wręcz rewolucyjny. Nauczyłem się niesamowicie dużo i wróciłem jeszcze bardziej przekonany, że jest to podejście, którego chcę się nauczyć i które zamierzam stosować w życiu osobistym i w pracy.

Możecie zapytać, co jest tak wyjątkowego w tym nastawieniu, w pomyśle, aby skupić się na silnych stronach. W swoim życiu doświadczyłem innego podejścia. Na przykład jeszcze w szkole podstawowej. Zawsze byłem dobry z matematyki i ogólnie z nauk ścisłych. Jednocześnie miałem bardzo średnie oceny z muzyki, plastyki, prac technicznych i tego typu przedmiotów. Ponieważ z matematyki miałem zwykle piątki, nikt nie mówił mi, żebym jeszcze bardziej przykładał się do nauki. Niestety, kazano mi skupiać się na tym, z czego moje oceny były gorsze. Wiem, że gdybym wtedy poświęcił więcej czasu na przedmioty ścisłe, teraz miałbym z tego dużo więcej korzyści. Pewnie byłbym znacznie lepszym programistą niż byłem. To jeden z wielu powodów, który sprawia, że tak mnie fascynuje pomysł skupiania się na silnych stronach. To przy ich wykorzystaniu mogę osiągnąć najwięcej. Uwielbiam tę myśl!
Wciąż jestem w trakcie uczenia się i rozumienia moich silnych stron, które zidentyfikowałem dzięki testowi StrengthsFinder. Wiem, że to będzie długi proces. Zrozumienie silnych stron to dopiero pierwszy krok. Drugi to znalezienie przykładów w moim życiu, doświadczeniach, w jaki sposób wykorzystuję swoje silne strony, jak są one widoczne. Trzecim krokiem będzie ich świadome wykorzystywanie. Te trzy kroki są opisane przez Gallupa jako “Name it, Claim it, Aim it”. W tym jest zawarty cały sens pracy i rozwoju w oparciu o silne strony.

  • Zrozumienie swoich silnych stron (Name it)
  • Uświadomienie sobie, jak i kiedy są one przeze mnie wykorzystywane (Claim it)
  • Użycie ich w świadomy sposób (Aim it)

Obecnie jestem w trakcie procesu certyfikowania się w byciu coachem w rozwoju w oparciu o silne strony. Ten proces zakłada, że odbędę coaching z kilkoma osobami, które potem mnie ocenią. W czasie sesji wiele z tych osób jest bardzo podekscytowanych konceptem pracy z silnymi stronami. Kiedy zaczynamy o nich rozmawiać, razem znajdujemy wiele przykładów, jak ważną rolę odgrywają w ich życiu. Niesamowitym jest móc obserwować, jak pozytywne dla ludzi jest skupianie się na silnych stronach. Jak pozytywne jest to, że nie muszą skupiać się na tym, w czym nie są najmocniejsi, bo nie tam leżą ich największe możliwości. Wszyscy mamy silne strony, które świadomie użyte pozwolą nam osiągać to, czego chcemy, w najlepszy dla nas sposób.
Na koniec zostawię Was z osobistą refleksją. Naprawdę wierzę w to, że skupiając się na moich silnych stronach mogę sprawić, że będę lepszą wersją samego siebie. I próbuję to robić. To jest myśl, którą chcę się dzielić!
Czy jesteś zainteresowany/zainteresowana rozwojem w oparciu o silne strony? Daj mi znać! Chętnie z Tobą o tym porozmawiam i podzielę się moimi doświadczeniami!

Posprzątaj swoją skrzynkę pocztową – wypisz się

P

Byłem zapisany na ponad 100 różnych list mailingowych. Moja skrzynka pocztowa nieustannie była bombardowana e-mailami z tych list. Próbowałem różnych taktyk, aby sobie z tym poradzić. Zakładałem różne filtry i foldery, jednak nie było to wygodne rozwiązanie. Nie chciałem przenosić tych e-maili do spamu, ponieważ od czasu do czasu zdarzały się w wśród nich takie, które mnie interesowały i które chciałem przeczytać. Takie emaile zostawiałem do przeczytania na “później” i oczywiście to ”później” nigdy nie nadchodziło. Na szczęście znalazłem na to sposób. Te problemy są już za mną. Chcesz poznać moje rozwiązanie? Oczywiście, że tak!

Rozwiązanie tego problemu ma nazwę ”Unroll.me”. Jest to usługa, która po zarejestrowaniu się w niej, pozwala przeskanować wszystkie e-maile w Twojej skrzynce. Usługa ta przeszukuje e-maile w poszukiwaniu list mailingowych, lub innych e-maili tego typu. Po zakończeniu tego procesu dostępna jest lista wszystkich list mailingowych, na które się zapisałeś/zapisałaś. Ostrzegam, ta lista może być bardzo długa. Dla każdego elementu z tej listy masz do dyspozycji jedną z trzech opcji.

  • Unsubscribe – zostaniesz usunięty/usunięta z listy mailingowej.
  • Add to rollup – wybrane przez Ciebie listy mailingowe zostaną uwzględnione w codziennym podsumowaniu, które będzie zawierało e-maile z wszystkich wybranych list. Podsumowanie zostanie przysłane w postaci jednego e-maila.
  • Keep in inbox – nic się nie zmieni, e-maile z tej listy mailingowej dalej będą dostarczane do Twojej skrzynki pocztowej.

Najlepiej będzie, jeśli przejrzysz całą listę i dla każdego elementu zdecydujesz co z nim zrobić. Nie zajmie Ci to dużo czasu i jest to bardzo prosty proces. Co otrzymasz jako wynik? Skrzynkę pocztową, która jest dużo mniej zaśmiecona oraz jeden e-mail dziennie z podsumowaniem wszystkich wybranych przez Ciebie list mailingowych. Jeżeli jesteś jednym z tych ludzi, którzy zapisują się na wiele list (tak jak ja), zauważysz ogromną różnicę. I bardzo polubisz tę usługę, która, o czym jeszcze nie wspomniałem, jest darmowa.
Sprawdziłem dzisiaj statystyki mojego konta w Unroll.me. Bardzo się zdziwiłem, kiedy zobaczyłem poniższe liczby.

  • dotychczas wypisałem się z 326 list. 326!
  • wciąż jestem zapisany na 46 list, z których e-maile lądują w mojej skrzynce pocztowej,
  • mój codzienny e-mail od Unroll.me zawiera emaile z 33 trzech źródeł, które wybrałem jako te, które chcę mieć podsumowane.

Wyobrażasz sobie otrzymywanie setek e-maili więcej? To wymagałoby wiele pracy w utrzymywaniu skrzynki pocztowej w porządku. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak ta usługa pomaga mi zapanować nad listami mailingowymi. Polecam Ci ją z całego serca. Jeżeli chcesz utrzymać Twoją skrzynkę w porządku, lub może nawet dążysz do pustej skrzynki (inbox zero), ta usługa na pewno Ci w tym pomoże.
Możesz się o niej dowiedzieć więcej z poniższego filmu:

Unroll.me from Unroll.me on Vimeo.

Jak Ty sobie radzisz z emailami tego typu? Wrzucasz je do spamu? Jaki jest Twój system zarządzania nimi?

Zdjęcie od  Sebastian WiertzCC BY

Cudowny początek dnia

C

Uwielbiam te dni, kiedy czuję, że miałem cudowny początek dnia. Chciałbym mieć takie poranki codziennie. Założę się, że Ty także chciałbyś/chciałabyś zacząć dzień w cudowny sposób. Wiem, co sprawia, że mój poranek jest dla mnie tak dobry. Chętnie się tym z Tobą podzielę, może Cię to zainspiruje?

Codziennie próbuję wstać wcześniej niż tak naprawdę muszę. Mam taki zwyczaj od wielu lat. Wiem, że rano wystarczyłoby mi 30 minut, aby przygotować się do wyjścia z domu. Z rozmysłem wstaję przynajmniej godzinę wcześniej. Przypuszczam, że wiele osób w tym momencie zaczęło pukać się w głowę. Czy on oszalał? Mam jednak swoje powody.

miraclemorning

Uwielbiam biegać rano. Poranny trening sprawia, że w ciągu dnia mam mnóstwo dodatkowej energii, która wręcz mnie rozpiera. Przez kilka lat był to jedyny i wystarczający powód, aby wstać wcześniej. Ostatnio przeczytałem książkę “The Miracle Morning” autorstwa Hala Elroda. Pomysły w niej opisane były dla mnie wręcz rewolucyjne. Po przeczytaniu książki dodałem do moich poranków kilka dodatkowych elementów. Zrozumiałem też, dlaczego tak dobrze się czułem po porannym bieganiu i dlaczego dobrym pomysłem może być robienie kilku dodatkowych rzeczy zanim zacznie się właściwa część dnia.

W swojej książce Hal Elrod wyjaśnia, że zrobienie kilku rzeczy, których głównych celem jest nasz rozwój, sprawia, że dostajemy zastrzyk energii na cały dzień. Zanim pójdziesz do pracy, zanim Twoja rodzina się obudzi, możesz zrobić coś bardzo dobrego dla siebie. Czyż nie jest to kuszący koncept? Zanim wszyscy się obudzą, możesz być już po ćwiczeniach, lekturze książki, medytacji i innych dobrych dla Ciebie rzeczach. Autor sugeruje nawet strukturę takiego poranka i wyjaśnia to za pomocą akronimu Life S.A.V.E.R.S (co można przetłumaczyć na “uratować życie”).

  • Cisza – (Silence)medytacja, modlitwa itd.;
  • Afirmacja – (Affirmation) kilka zdań opisujących jak bardzo jesteś zdeterminowany/a aby mieć przyszłość taką, jaką chcesz, ale powiedzianych w czasie rzeczywistym, z dużą dawką emocji;
  • Wizualizacja – (Visualisation)wyobrażenie sobie jakiegoś sukcesu, tego co osiągnęliśmy i jak do tego udało się doprowadzić;
  • Ćwiczenia – (Exercise) bieganie, pompki, przysiady itd.;
  • Czytanie – (Read) czytanie książki, artykułów, gazety itd.;
  • Pisanie – (Scribe) pisanie dziennika: co udało się zrealizować, plany na dzisiaj, jak się czujesz.

Powyższe elementy zostały opisane przez Elroda. Wydaje się, że to wszystko może zająć dużo czasu. Autor sugeruje jednak, że wszystkie te rzeczy możesz zrobić w godzinę lub w 6 minut, w zależności od tego, ile masz czasu. Najważniejsze w tym jest, aby robić to regularnie. Codziennie. Nawet jeżeli spędzisz na każdej czynności tylko jedną minutę, wciąż będzie to z pożytkiem dla Ciebie! Wykonując te czynności, robisz coś dla własnego rozwoju. Cokolwiek czeka Cię w ciągu dnia, Ty już coś dla siebie zrobiłeś/zrobiłaś. Jest to dla mnie rewelacyjne uczucie!

Kiedy przeczytałem tę książkę, od razu pomyślałem, żeby wprowadzić te wszystkie pomysły w życie. Miałem zamiar zacząć od kolejnego poranka. Na szczęście przypomniałem sobie o jednej z ważniejszych zasad, których staram się przestrzegać – tylko jedna zmiana na raz! Wiem, że nie ma możliwości, aby budować więcej niż jeden zwyczaj w tym samym czasie. Dotychczas rano tylko biegałem, a teraz nagle chciałem dodać pięć nowych elementów do poranka. Wiedziałem, że szanse wprowadzania tylu zmian są minimalne. Dlatego zdecydowałem, że zacznę od jednej nowej rzeczy – czytania. Zawsze chciałem więcej czytać i wciąż narzekałem na zbyt małą ilość czasu (swoją drogą narzekanie na brak czasu to ciekawy temat na wpis). Od stycznia czytam po 15 minut dziennie. Przeczytałem w tym czasie cztery książki i właśnie kończę piątą. Sam nie mogę w to uwierzyć, jak taka mała zmiana wpłynęła na to, ile książek teraz mogę czytać. Jestem teraz gotowy na dodanie nowego elementu do mojego niesamowitego poranka. Wydaje mi się, że będzie to pisanie dziennika. Myślę, że może być to kolejnym ciekawym i budującym doświadczeniem.

Co myślisz o pomyśle na niesamowity poranek? Czy mógłbyś/mogłabyś jutro wstać kilka minut wcześniej i zrobić coś dobrego dla siebie? Czy chcesz tego spróbować? Napisz proszę, jak wygląda Twój niesamowity poranek. Powodzenia!

 

Artykuły powiązane o moim systemie prodktywności

Ten wpis jest częścią serii wpisów o moim systemie produktywności – sprawdzonym sposobie na bycie produktywnym i sprawne zarządzanie czasem i zadaniami.

Ukończone części są zaznaczone jako aktywne linki do tych wpisów.

 

Wydajność bliska perfekcji

W

Jaka byłaby Wasza reakcja, gdyby ktoś Wam powiedział, żebyście przestali skupiać się na swoich słabościach i skoncentrowali się na mocnych stronach? Co byście zrobili, gdyby ktoś Wam pokazał, jaki jest Wasz potencjał i pomógł znaleźć sposób, aby go zrealizować? Usłyszałem o takim podejściu kilka lat temu. Muszę przyznać, że był to dla mnie duży szok. Od małego byłem przyzwyczajony, aby pracować nad tym, co mi nie bardzo wychodziło. Mówiono mi, że jeżeli w czymś jestem dobry, to nie muszę już tego doskonalić, lepiej skupić się na tym co nie działa… Aż tu nagle ktoś mi mówi, że dużo większy potencjał mam w tych obszarach, w których jestem utalentowany. I że nad tym jest najlepiej pracować!

“You cannot be anything you want to be – but you can be a lot more of who you already are.”

Ten cytat można przetłumaczyć jako:

Nie możesz być kimkolwiek chcesz być – ale możesz być o wiele bardziej tym, kim już jesteś.

Każdy z nas ma talenty, które są naturalnymi sposobami myślenia, odczuwania i działania. Możemy zainwestować w nie, ćwicząc, rozwijając nasze umiejętności oraz zdobywając wiedzę. To jest najlepszy sposób budowania mocnych stron. Czym jest mocna strona? Według instytutu Gallupa jest to „zdolność do ciągłego działania bardzo blisko perfekcji”. Jak można osiągnąć wydajność bliską perfekcji? Inwestując w talenty, dodając do nich umiejętności i wiedzę, i tym samym zwielokrotniając ich natężenie. W jakim celu powinniśmy to robić? Aby skorzystać z nich dużo bardziej, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Rozwój oparty na mocnych siłach jest wynikiem ponad 50-letnich badań doktora Cliftona i jego zespołu z Instytutu Gallupa. Na podstawie badań zidentyfikowali oni 34 silne strony, które ma każdy z nas, ale w bardzo różnym nasileniu. Każda silna strona składa się z wielu różnych talentów. Poniżej możecie znaleźć opis trzech przykładowych silnych stron (są to moje trzy najmocniejsze silne strony).

  • Indywidualizacja – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą indywidualizację są zaintrygowani unikalnymi cechami każdej osoby. Mają dar spostrzegania, jak ludzie o bardzo różnych cechach mogą produktywnie pracować razem.
  • Organizator – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą tę cechę umieją organizować, ale mają w sobie też elastyczność, która dobrze uzupełnia tę silną stronę. Lubią układać wszystkie elementy układanki, sprawdzać jak one do siebie pasują, tak aby projekt, przedsięwzięcie, które organizują, było jak najbardziej produktywne.
  • Uczenie się – ludzie, którzy mają silnie rozwiniętą umiejętność uczenia się, mają ogromną chęć ciągłej nauki i rozwoju. Zwłaszcza proces nauki jest dla nich czymś, co ich ekscytuje i pociąga.

Pełną listę silnych stron możecie znaleźć na przykład tutaj.

Gallup przygotował test składający się ze 177 par stwierdzeń. Po zrobieniu tego testu dostaniecie listę pierwszych pięciu silnych stron lub pełną listę trzydziestu czterech (każda z nich ma inną cenę).

Moim celem jest pisać dużo więcej o silnych stronach. Opiszę je i wytłumaczę jak razem mogą się wspierać (na wybranych przykładach). W marcu 2015 roku zdecydowałem się wziąć udział w szkoleniu prowadzonym przez Gallupa, aby zostać certyfikowanym trenerem Gallupa pracującym nad rozwojem opartym o silne strony. Wraz z 20 ludźmi z całego świata przez tydzień uczestniczyłem w warsztatach prowadzonych przez doświadczonych trenerów z Instytutu Gallupa. Ćwiczyliśmy pomaganie innym w odkrywaniu ich silnych stron i pokazywaniu im, gdzie jest ich największy potencjał. Nauczyliśmy się, jak wraz z naszymi przyszłymi klientami odkrywać to, że  ich silne strony mogą pomagać im w życiu. Wiele się nauczyłem w ciągu tego tygodnia. Jedną z ważniejszych lekcji jest świadomość tego, że każdy jest unikalny i że każda kombinacja silnych stron jest dobra. I że nie należy skupiać się na słabych stronach. Najważniejsze jest, aby inwestować w swoje talenty i rozwijać silne strony. To tam leży największy potencjał i największe szanse na odniesienie sukcesu!

Jeżeli jesteście zainteresowani tym tematem, jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o silnych stronach, zapraszam do kontaktu ze mną. Jest to moja pasja! Mogę Wam pomóc odkryć Wasze silne strony i zastanowić się razem z Wami, jak nad nimi pracować i jak je wykorzystać w najbardziej efektywny sposób.

Zdjęcie od  Bogdan SudituCC BY

Recent Posts

Newsletter

Categories